Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

Sentencje Wybrane

Znaleźć zachwyt w Bożej mądrości to znaleźć szczęście

Najpiękniejsze gesty Kobiety to te kiedy u jej boku jest kochający mężczyzna

Rozeznać moc słów to znaleźć drogę do miłości

 

28.12.2010
Mojej Ukochanej
Annie

Tylko Ty

Nikt tylko Ty
Tak mnie rozumie
W zakamarkach mego serca
Mą tęsknotę rozpoznać umie

Nikt tylko Ty
Tak się wczuwa
I w mej duszy rozpoznaje
I drgnienie serca wyczuwa

Nikt tylko Ty
Tak umie mnie przytulić
Objąć szczerze ucałować
I tęsknotę i pragnienie utulić

Nikt tylko Ty
Chce ze mną długo rozmawiać
Prostując ścieżki moje umie
Do czułości wciąż namawiać

Nikt tylko Ty
Całą siebie mi oddaje
Nie pytając o me ścieżki
Memu życiu sens nadaje

Nikt tylko Ty
Kocha mnie tak szczerze
Nie żądając w zamian nic
Dzięki Tobie w miłość wierze

Nikt tylko Ty
Nikt tylko Ty
Nikt tylko Ty

 

28.12.2010

Mojej Ukochanej

Annie

Tylko Ty

Nikt tylko Ty

Tak mnie rozumie

W zakamarkach mego serca

Mą tęsknotę rozpoznać umie

Nikt tylko Ty

Tak się wczuwa

I w mej duszy rozpoznaje

I drgnienie serca wyczuwa

Nikt tylko Ty

Tak umie mnie przytulić

Objąć szczerze ucałować

I tęsknotę i pragnienie utulić

Nikt tylko Ty

Chce ze mną długo rozmawiać

Prostując ścieżki moje umie

Do czułości wciąż namawiać

Nikt tylko Ty

Całą siebie mi oddaje

Nie pytając o me ścieżki

Memu życiu sens nadaje

Nikt tylko Ty

Kocha mnie tak szczerze

Nie żądając w zamian nic

Dzięki Tobie w miłość wierze

Nikt tylko Ty

Nikt tylko Ty

Nikt tylko Ty

16.12.2009
Dedykuję
Ewie Stefanowskiej-Ożóg

Sama z sobą

Jak dochować wierności
Człowiekowi i Bogu
Jak nie zbezcześcić miłości
Stojąc przed za i na progu

Jak pokonać pragnienie
Które na gruzach wyrasta
Siejąc niepokój i umęczenie
W sercu gdy wierna niewiasta

Jak z innymi opłakiwać
Albo wznosić modlitwy
Kiedy mnie już głową kiwać
Z braku sił do bitwy

Kto to zrozumie
Kto tak na rozdrożu stoi
Kto to pojąć umie
Kto powiedzieć się nie boi

Jakie powziąć postanowienie
By prawda była inna – nie ta
Gdzie znajdę zrozumienie
Kto odgadnie co czuje – chyba poeta

 

06.09.2010
Dla mojej
Alicji Płonka

Grzybobranie

Szła dziewczyna w las
Szukać borowiki
Lecz znalazła w tym lesie
To co bajka w sobie niesie

Jak z Kopciuszka bajki
Kiedy Książę mając pantofelek
Dopasował bucik idealnie
Klęcząc u jej stóp nienagannie

Ech Księżniczko
Nie na balu to się stało
Lecz czy to ma jakieś znaczenie
Przecież może porwać nas zauroczenie

I tak idąc gęstym lasem
Wciąż za dłonie się trzymali
Czy prawdziwki były im w głowie
Ach któż to wam powie

Czy dziewczyna
Co gorące dłonie miała
Czy prawdziwek z kapeluszem
Co jej porwał serce z animuszem

1.12.2010
………. ……….


Betlejemska Gwiazda

Jak po długim Adwencie
Zaświeciłaś na moim firmamencie
Niczym gwiazda jaśniejąca
Cudowny blask młodości mająca

Rozbłysłaś na krótką chwile
Lecz blask ten wspominał będę mile
Jak Twoje światło z przeszłości
Pochodzące z Twojej czułej miłości ( ? )( ? )

Światło które życie poety rozświeca
W pół mroku w mojej bliskości jak świeca
Dłonią myśli przez lata ochraniane
Duszą i sercem czule wspominane

Świeć mi długo długo i jasno
Bo u mnie nie będzie dla Ciebie ciasno
Ja Twój blask w duszy i sercu pomieszczę
Nie jak Ty- zachowam go tak wieszcze

15.10.2010
………. ……….

Wzrastanie

Tyś pierwsza pośród wszystkich była
Tyś mnie czułości uczyła
I choć na pozór nic się nie działo
To przy Tobie wszystko się stało

To do Ciebie moje serce tęskniło
I o wielkiej miłości śniło
To Ty wychodziłaś na moje spotkanie
Jakbyś za nic miała daremne czekanie

Zawsze spokój z Ciebie emanował
Na ustach łagodny uśmiech panował
Nigdy wyrzutów mi nie robiłaś
Pewno całkowicie zauroczona byłaś

To razem nasze uczucia wzrastały
Za przewodnika naszą młodość miały
I choć nie znalazły wspólnego celu
Całe lata przetrwały jak u niewielu

Ile jest takich kobiet na świecie
Tych łagodnych – nie wiecie
A ja mam to szczęście nieogarnione
Szkoda że tak późno docenione

26.11.2010
………. ……….

Maryle

Zabrałaś mi radość,
Zabrałaś mi myśli moje.
Czy jeszcze Ci tego nie dość!
Że zabierasz mi duszy ostoje?!

Za te chwile radości,
Za to serca poruszenie,
Oddajesz mi małe złośliwości,
A dusze wystawiasz na pokuszenie!

Kochana czemu mi to zrobiłaś?
Mojej duszy niebo rzuciłaś na kolana!
Niewinną rozkosz serca zabiłaś,
Iż cała dusza jest łzami zalana.

Jakże Ty wiele masz
Z mickiewiczowskiej Maryli,
Widać taki już los nasz,
Byśmy na duszy zranieni byli!

Czy ani jednej łzy nie uronisz?
Czy tej pięknej chwili nie żałujesz?
Czy jak Anioł swych zasad bronisz!
I nic co po za tym nie miłujesz?!

Ach Marylo moja,
Przedziwnie odnaleziona.
Przez lata w Tobie ma ostoja.
Czyżbyś teraz miała być utracona?

Rzeknij choć słowo małe,
Żeś poruszenie serca przeżyła,
I że było to uczucie wspaniałe
Żeś choć przez chwilę szczęśliwa była!

Ach kochana Marylo ma.
Coś wychodziła na me spotkanie.
Któż ode mnie lepiej Ciebie zna!
Czemu nie dla nas to kochanie?!

3.02.2011
Data druku

Kain i Abel- opowiadanie 2002/2003

Pewnego razu będąc w kościele na Mszy Świętej niedzielnej zacząłem przyglądać się kwiatom przy ołtarzu. Był sierpień. Poranek był piękny i słoneczny, a promienie słońca wpadając przez górne okna oświetlały właśnie kwiaty przy ołtarzu. Może dlatego zwróciłem na nie uwagę. Kwiatami którymi przystrojony był ołtarz były mieczyki. Kwiaty były piękne, ale to nie był pierwszy gatunek. Dla laika żadna różnica, ale ja znam się na kwiatach, gdyż jestem ogrodnikiem. Znałem źródło pochodzenia kwiatów oraz ich właściciela, którym był mój znajomy. Domyśliłem się, że pierwszy gatunek został przeznaczony do handlu. Zacząłem się zastanawiać czy to dobrze czy to źle,że tak to zostało zrobione? Rozpatrując od strony handlu to niby, dobrze, gdyż pierwszy gatunek sprzedał bez problemu, a te przecież też ładnie przystroiły ołtarz. Z kolei gdyby chcieć sprzedać te od ołtarza to byłoby trudno, a może nie możliwe. Mógł też w ogóle nie dawać kwiatów i nic by się nie działo, przecież nie ma takiego obowiązku. Nie umiałem rozstrzygnąć jednoznacznie tego zagadnienia. Czas mijał, kwiaty zwiędły, a na ich miejsce postawiono nowe. Jednak ta myśl ciągle mi wracała! Nawet przypomniała mi się historia usłyszana jeszcze jako dziecko na lekcji religii- O Kainie i Ablu.
Pamiętam jak ksiądz katecheta opowiadał, że Abel wybrał ze stada owiec najpiękniejszą sztukę. Złożył ją w ofierze i jego ofiara została przyjęta. Dym z jego ofiary wzbijał się wprost do nieba. Natomiast Kain był może ogrodnikiem tak jak ja bo składał w ofierze warzywa i inne płody rolne. Pamiętam, że ksiądz mówił, że Kain wybrał płody nadgnite i nie dorodne! Jego ofiara nie została przyjęta. Dym snuł się po ziemi, kręcił i zawracał! Choć sobie przypomniałem to opowiadanie, które głęboko zapadło mi w pamięci, to nic mi to nie rozjaśniło, a to dlatego, że kwiaty naprawdę były ładne. Jedynie wprawne oko ogrodnika pozwoliło rozpoznać, że nie jest to pierwszy gatunek. Te najładniejsze kwiaty po prostu zostały sprzedane.
Nadszedł październik czas kwitnięcia złocieni. Postanowiłem wzorem kolegi dać do Świątyni kilkanaście doniczek kwiatów. Zacząłem chodzić po szklarni i wybierać. Wybrałem kilka najładniejszych, ale zaraz pomyślałem, że mogę dać mniejsze, a te pójdą do handlu i za nich więcej wezmę. I nagle olśniło mnie a zarazem przeraziło!!! Przecież ja robię dokładnie tak jak zrobił Kain!!! Historia którą pamiętam z dzieciństwa była przejaskrawiona o tych nadgniłych płodach ziemi, aby dzieci lepiej rozumiały jej sens. Kain zapewne zrobił tak jak ja zamierzałem zrobić! Po prostu pomyślał, że te ładniejsze sprzeda a na ofiarę mogą być mniej dorodne. Złożył w ofierze mniej ładne lub jak kto woli ,,przebrane” i wcale nie musiały być zgniłe jak to ksiądz opowiadał. Jakże jestem wdzięczny Panu Bogu, że mnie grzesznego pouczył zanim zawiozłem te kwiaty do kościoła! Wybrałem zatem 14 najpiękniejszych doniczek złocieni. Tak pięknych, że aż sam ksiądz Proboszcz był zachwycony!
Z tego jasno wynika, że ile razy ofiarujemy coś Panu Bogu to ocieramy się o historię Kaina i Abla! To my decydujemy czy będziemy Kainami czy Ablami! I dlatego powinniśmy baczyć aby nasza ofiara była zawsze szczera, hojna, i z radosnym sercem składana! W przeciwnym razie lepiej nic nie ofiarowywać!!!

 

9.03.2004


Dzwon

Kiedy usłyszysz bijący dzwon
Nie pytaj: „Komu bije on?”
On bije dla Ciebie
Wzywa: „Nie zapominaj o niebie!”

Bijący dzwon wzywa na modlitwę
Mówi: „Wstrzymaj życia gonitwę
I różnych spraw nawałę
Oddaj Królowej Maryi chwałę”

To spiżowe serce Kościoła
Wciąż woła i woła
Pamiętaj: „By nie ogarnęła Cię życia matnia”
To komuś wybiła godzina ostatnia

Bije dzwon! Bije dzwon!
Jakże wdzięczny on
To znaczy, że wciąż żyję
Ale kiedyś i dla mnie on zabije.

24.06.2005
62)- Umieć czytać umieć pisać a nawet umieć posługiwać się Internetem to jeszcze nie znaczy że nie jest się analfabetą
25.06.2005
63)- Nasycić się życiem to natrudzić się w przyjemności
64)- Ubrana kobieta bez bielizny pod spodem i w bosych stopach to jak Anioł stąpający po wodzie
65)-Natchnieniem poety jest zawsze jego kochająca kobieta
66)- Łagodność żony jest balsamem na wszelkie dolegliwości
67)- Gdy małżonkowie myślą osobie to jest to miłość a nie egoizm
68)- Kochająca żona to przedsionek nieba
69)- Kobieta bez pięknej broszki jest jak zwiędła róża
26.06.2005
70)- Nasi bliscy zawsze odchodzą nie w porę
71)- Prorok który utracił proroctwo nie jest jak uczony-nie może zacząć od nowa
72)- Szablą wiary można pokonać zdobycze cywilizacji które obróciły się przeciw człowiekowi
73)- Cierpliwość jest równa męczeństwu
74)- Ubóstwo obok swoich wad ma też pozytywne-trzeźwe myślenie i dochowanie wierności wiary
6.07.2005
75)- Każdy z nas nosi w sobie koniec świata
76)- Ile razy Kościół zbliża się do władzy państwowej tyle razy wynika szkoda dla wiernych
8.07.2005
77)- Im coś z natury żyje krócej tym dłuższa musi być dla niego chwila
78)- Ustawodawca który zniewala obywatela nie mądrymi ustawami dokonuje zbrodni wobec własnego narodu
79)- Człowiek nie może być wolny jeśli nie jest solidarny z drugim człowiekiem po przez miłość
80)-Tylko miłość daje ducha wolności