5.03.2014
Środa Popielcowa

Gliniane naczynie

 

W ogniu wypalone
Na wierzchu politura
W kruchości
Jego natura

Stworzone przez garncarza
Służy aż się zestarzeje
Spełnia swoją rolę
Dopóki woda się nie leje

Kruchy jego żywot
Każdy dzień niewiadomy
Mimo to powoływany
I wypełnia ludzkie domy

Z prochu ziemi
Wolą koła uczynione
Kiedy pęknie całość
Duszy jest pozbawione

Co za zbieżność dziwna
W podobieństwie gospodarza
Żywot kruchy i niestały
Ileż rozbić się przydarza