22.02.2014
Ciotce i Wujkowi
Mojej Żony

Miłość ,,nie”doskonała

 

Komu to oceniać
Komu dać wiarę
Jak to zrozumieć
Jaką przyjąć miarę

Czy to miłość nakazywała
 Rozliczać się z każdego papierosa
Czy to ona wszczynała spory
Nim ustąpiła poranna rosa

A jednak tęsknotę wywołała
Która żyć nie pozwoliła
I wszelkie namiętności
Życia codziennego zabiła

Na nic wszelkie pocieszenia
Dwa lata zezwoliła osobno być
Wysysając iskrę życia
I dłużej nie pozwoliła żyć

Dwa lata życie się broniło
Lecz tęsknota nie odpuściła
Tak długo duch był trawiony
Aż do śmierci go doprowadziła