1.02.2014

Potykanie

 

Kroczysz człowieku
W życiu jak w ciemności
Potykając się
 O własne namiętności

Idziesz jak ci trzej
W ciemnej nocy
Nie mając niczego
By osłabić cos z jej mocy

Wpadają na słonia
O trąbę potknął się mąż
A że kroczy w ciemności
Stwierdza że to wąż

Drugi w zad uderza
Jak o gruby mur
Namacując ogon mówi
Że to przy murze sznur

A ten co raźnie idzie
Bez przystawania
Uderza w bok słonia
Krzyczy- o jejku ściana

Taki twój odbiór człowieku
Bo kroczysz w ciemności
Wierząc własnym odczuciom
Nie korzystając ze światłości

A ona jak słońce
Każdego dnia jest dla ciebie
Jak księżyc i gwiazdy
Na bezchmurnym niebie

A ty się potykasz
Bo wierzysz we własne mądrości
Twierdząc że osobiście dotknąłeś
A może jak ci trzej w ciemności