26.01.2014

58 rozważanie niedouczonego poety i takie tam ble ble ble

 

Jak królowie ?

 

Szanowni państwo , klika dni temu wpadłem w zadziwienie i trzyma mnie ono do tej chwili.
Dyskutując na jednej ze stron spotkałem się z tak kategorycznymi stwierdzeniami przesiąkniętych pewnością co do słuszności , że pomyślałem iż te werdykty są niczym królewskie rozporządzenia.
Czyżby zdecydowana większość miała w sobie królewską krew? Przyznacie państwo , że raczej to mało prawdopodobne.
Nie mniej jednak bez względu na wykształcenie, na status społeczny i pełnione obowiązki wszyscy działają w ten sam sposób – ich wyroki czy choćby oceny nie podlegają dyskusji jakby były nieomylne
I niepodległy weryfikacji przez co dyskusja jest nie możliwa. Kiedy tak analizowałem tę postawę przypomniała mi się historia Króla Dawida.
Któregoś wieczoru król Dawid nie mogąc zasnąć , przechadzał się po werandzie swego pałacu skąd dostrzegł piękną Batszebę biorąca prysznic. Jak nietrudno się domyślić widział Ją w całej Jej krasie bez odzienia. Natychmiast kazał służbie wywiedzieć się kim jest ta piękna Kobieta.
Okazało się , że jest Ona żoną jednego z jego wodzów. Najwyraźniej rozpaliła się pożądliwość
Króla Dawida bo od tej chwili zaczął rozmyślać jak posiąść Batszebę. Nie wystarczyło królowi , że się przespał z Batszebą ale jeszcze postanowił pozbyć się męża Batszeby. Nakazał swojemu głównemu dowodzącemu by posłał Uriasza męża Batszeby w największy bój a potem Go odstąpić by zginął.
Tak się też stało a kiedy minął okres żałoby dla Batszeby nakazał Ją przyprowadzić na dwór królewski.
Dawid był przekonany , że sprawa się nie wyda gdyż o tym wiedział tylko On i jego wódz.
Nie spodobał się Bogu ten postępek króla Dawida i posłał do Niego proroka Natana.
Natan opowiedział królowi historyjkę o tym jak; był biedak i miał tylko jedną owieczkę i bogacz który miał całe stado owiec. Owego bogacza odwiedził ktoś znaczący lecz bogaczowi szkoda było owcy ze swojego stada by ugość przybyłego oficjela więc nakazał by zabrano owcę temu biedakowi i poświęcić ją na ucztę.
Król Dawid wpadł w oburzenie i powiedział ; Ten bogacz winien jest śmierci! Jak mógł zabrać jedyną owieczkę temu biedakowi, który ją karmił i była jego jedyną pociechą.
Na to prorok Natan : To ty królu jesteś tym bogaczem! Zabiłeś Uriasza Chetytę mieczem Amalekitów a żonę jego wziąłeś sobie za małżonkę. Król Dawid upadł na kolana i powiedział : Zgrzeszyłem wobec Boga i ludzi!
Proszę spojrzeć jak król Dawid surowo ocenił tego bogacza! I większość tych z którymi rozmawiam zachowuje się jak król Dawid! Surowe wydaje wyroki! Niektórzy mówią , że ci Kapłani co dopuścili się pedofilii na pewno nie wierzą w Niepokalane Poczęcie Matki Bożej! Można zapytać a co ma jedno do drugiego??? Czy to , że król Dawid zgrzeszył to oznacza , że przestał wierzyć w Boga lub przynajmniej w niektóre przymioty boże???
Czy zatem to , że tak surowo potrafimy oceniać drugich jak król Dawid świadczy , że mamy coś z królewskiego rodu? Nic podobnego! Król Dawid przyznał się do błędu. My natomiast nie ustępujemy ani na krok i nie dopuszczamy myśli , że mylimy się!!! Zatem ani jedno ani drugie. Ani surowość naszych wyroków nie świadczy ,że mamy królewskie pochodzenie ani cudzy grzech nie świadczy, że ktoś w coś nie wierzy!
Skąd zatem w nas ta królewska surowość i poczucie sprawiedliwości? Czy płynie w nas królewska krew? Chyba większość sama w to nie wierzy.