22.11.2013
bez dedykacji

W przypływie

 

W przypływie raczej nie czułości
Rozrzuciłem strofy dla Ciebie
Czułe tęskne pełne wdzięczności
Jaka mają Aniołowie w niebie

Słowa naszymi chwilami wypełnione
Ze szczerego serca płynące
Niewypowiedziane a jakże wytęsknione
I choć po latach wielu ale znaczące

Rozgniewała mnie obojętność Twoja
Więc rozrzuciłem je po świata stronie
Niech rozproszy się hojność moja
Gdyż więcej napisanych niż Żonie

Niech tułają się te słowa
Napisane w przypływie radości
Niech ta szczera moja mowa
Przestanie świadczyć o nieistniejącej miłości

Pośród słów nic nieznaczących
Niech zmieszają się te strofy
Niech zostaną tylko dla chętnie się uczących
Dziś rozrzuciłem je przez Twe fochy