7.11.2013

Wystawieni na próbę

 

Wasze skąpstwo
Mnie wdzięczności dodaje
W oczach nędzarza
Ile razy coś daję

Panie ty to masz pomysły
By przyjmować postać żebraka
Wystawiając hojność na próbę
Pokazując skąpstwo jako raka

Że Ci się tak chce Panie
W chłodzie głodem przymierać
Wcielając się w tego najmniejszego
Wciąż nowe nędze przybierać

Mnie to nie dziwi Panie
Ale spójrz na tych wierzących ludzi
Na Twoją nędzę żebraczą
Żaden żal się u nich nie budzi

Panie pewnie to twoja wina
Bo nie dotknąłeś ich głodem
I nie pozwalasz w swoim miłosierdziu
Oddychać im nędzy smrodem