4.05.2004

,,Szaleństwo” Miłości

 

Czwartkowego wieczora
Kiedy nadeszła pora
Zajął miejsce u stołu
Z Apostołami pospołu

Jak szaleństwo się wydało
Jedzcie moje ciało
Pijcie moją krew
Wszystko to rozumowi wbrew

Niezmierzonej miłości to przyczyna
Odrobina wina
Odrobina chleba
Tylko wiary nam potrzeba

O Miłości niepojęta
 W miłowaniu nieugieta
Na krzyż się ucieka
By zbawić człowieka

Jezus z miłości oszalały
By ludzkie dusze ocalały
Ukrył się pod postacią chleba
 By ubogim złota nie było trzeba