9.03.2005

Miłosierny Samarytanin

Ja myślałem ze to przypowieść
Aby wiedzieć jak swoje życie wieść
Ty Panie wciąż jesteś samarytaninem
Pochylonym nad nami z oliwą i winem

Ja myślałem że to biblijny obraz
A on się powtarza raz po raz
Ty Panie przywracasz na wpół umarłym zdrowie
W Boski i niepojęty sposób co Miłością się zowie

Ja myślałem że to ja mam być tym samarytaninem
Gotowym zalewać rany oliwą i winem
A Ty sam schodzisz i opatrujesz nasze rany
Przywracasz nadzieję porządkując świat poprzewracany

Ja myślałem że nie będę napadnięty przez zbójców
Tymczasem ołupiły mnie rządy-ojców
W porę przyszedłeś mój Panie
Bo nie zdążyli mi z pomocą samarytanie