6.03.2013

51 rozważanie niedouczonego poety i takie tam ble ble ble

 

Niebieskie nie znaczy Niebo

 

Jest takie powiedzenie- głupich jest pełno tylko nie chodzą gromadą.
Jest ono prawdziwe w życiu, ale niestety w Internecie nie działa.
Od dwóch lat zaglądam na różne strony i spostrzegłem, że właśnie w Internecie głupi gromadzą się kupą w swoich miejscach w zależności od głupoty.
Jeśli to będzie strona oczerniająca Kościół to tam Ci oszczercy gromadzą się jak pszczoły przy miodzie, a jeśli to będzie strona polityczna to zaraz zbiorą się tam Ci co opluwają Jarosława Kaczyńskiego czy Ojca Rydzyka.
Są też strony wzajemnej adoracji gdzie komentatorzy dobrani w jakiś sposób wspólnie obdarzają się miłymi słowami, czułymi pozdrowieniami i wychwalaniem pod niebiosa bez względu na to czy gospodarz blogu mówi mądrze czy głupio. Pada tam wiele słów o miłości, zrozumieniu ,szacunku do bliźniego i tyle słodkości że może zemdlić człowieka od tych zafałszowanych miłości i grzeczności. Dlaczego mówię , że zafałszowanych grzeczności??? Wystarczy wejść na taką stronę wyjawić swoje zdanie na dany temat a jest się dopadniętym jak przez stado os!!!Nagle słowa o zrozumieniu , poszanowaniu ,o prawie każdego do swojego zdania przestają istnieć!!! Jeśli jednak ktoś potrafi bronić swojego stanowiska i nie reaguje na ukąszenia tych os od razu jest oskarżany oto , że obraża, wyszydza, kpi.!!!
Na zadane pytania i pokazane przykłady takie towarzystwo wzajemnej adoracji nie odpowiada
Lecz wmawia, że jest obrażane lub że zadający pytania nic nie rozumie!!!!A to nie rozumie , zdania , kontekstu lub przesłania.
Jeśli komentujący nadal jest dociekliwy to przez jednych zostaje zablokowany, przez innych opluty i od chama wyzwanym.
Opluwanie polega na tym że nagle nie wiadomo skąd zjawiają się komentujący pod dziwacznymi Nickami a chronieni przez gospodarza strony opluwają bez miary!!! Nick nagle jest dotyczący mojej sąsiedniej ulicy , sąsiedniej miejscowości lub nagle ktoś zjawia się z mojego miasta. Gdyby ta inteligencja wysiliła się chociaż trochę to pomyślałaby nad jakimś konkretnym Nickiem do którego trudno byłoby się przyczepić.
 Gospodarz takiej strony mógłby sprawdzić IP komputera ale nie robi tego bo jest mu na rękę , że Ci adoratorzy dokopują takiemu niewygodnemu a mającemu swoje zdanie i to poparte konkretnymi argumentami a na dodatek wygląda że sam gospodarz korzysta z różnych Nicków by dokopać takiemu delikwentowi. Nagle słowa o miłości i poszanowaniu drugiej osoby nie istnieją!!!                      Ta strasznie miłująca osoba i szanująca wszystkich, bez pardonu potrafi oczerniać Kościół i ludzi którzy się poświęcili na posługę. Na zarzut że sama jest nie w porządku , obraża się, domaga przeprosin choć może się bronić bo wie o czym jest mowa a gdy ona obraża Kościół to tamci nawet nie mogą się bronić!!!
Ostatnio to towarzystwo wzajemnej adoracji wpadło na bardziej szatański sposób- KASUJE KOMENTARZE W KTÓRYM KTOŚ ODPOWIADA NA ZARZUTY!!!
Nie byłoby to wszystko tak żałosne gdyby nie to że Gospodarz strony nazywa swój blog SALONEM
a sam aspiruje do miana KRZEWICIELA KULTURY.
Jest w tym trochę prawdy zwłaszcza gdy do słowa kultura wstawimy pauzę i napiszemy
KRZEWICIEL KULTU – RY.
Tak jak niebieski nie znaczy nieba, jak mówienie o miłości nie znaczy miłości tak mówienie o kulturze nie znaczy kultury chyba że mamy na myśli głoszenie kultu!!!
No cóż są ludzie różni, mądrzy , mniej mądrzy ale są i ludzie słabi psychicznie prowadzący swój blog. Wystarczy że taki adorator wzajemnej pomocy zagrozi gospodarzowi, że nie będzie wchodził do niego gdy ten nie zablokuje kogoś i ten słaby psychicznie PROPAGATOR KULTU – RY posłusznie wykonuje jego polecenie.
A my się dziwimy że za czasów UB było tylu spolegliwych sług.