19.05.2005
Dedykuję panu
Andrzejowi Zalewskiemu

Niezapominajki

Jeśli tęsknisz wyjdź ja nie powiem nikomu
Idź niedaleko od swojego domu
Zatrzymaj się i zobacz z bliska
Jak nad wodą bujnie życie tryska

Tam gdzie strumyk szumi i ogłusza
Gdzie ukwieconej łąki zielona dusza
Gdzie pragnienie gaszą nie tylko czajki
Tam na brzegu usadowiły się niezapominajki

Pochyl się a zobaczysz jak się uśmiechają
I o majowej miłości błękitu przypominają
Dostrzeżesz ich niebieskie odcienie
I żółte oczka to niezapominajki odzienie

Posłuchaj jak wśród porannej ciszy
Słodka majowa woń dyszy
Jak wdzięcznie śpiewają skowronki
Niczym kościelne kwiatów dzwonki

Nad łąkami unoszą się porannych mgieł welony
Wśród niezapominajek ranek wonią rozmodlony
Błękit żabich oczek za serce chwyta
Idź zobacz ta Miłość nie jest przed Tobą ukryta