Tryptyk


17.08.2004

Drugie Spotkanie z Jezusem

Panie, dziś znów stanąłeś
Na mej drodze.
Siedziałeś na wózku inwalidzkim,
Ale o nic mnie nie prosiłeś.
Nawet nie spojrzałeś w moje oczy.
Siedziałeś cicho, spokojnie
O nic nie prosząc.
Czy miałem obowiązek Cię wspomóc?
Skoro nie prosiłeś to chyba nie.
Tylu przeszło obok Ciebie obojętnie
Nie dając Tobie nic!
Czy zgrzeszyli? Chyba nie, ale
Zmarnowali okazję kupienia
Sobie nieba i to tak tanio,
W promocji, za parę groszy!
Ja Panie ofiarowałem Ci
Te parę groszy.
Czy mam zasługę? Chyba nie.
Sługa jestem nie użyteczny.
Zrobiłem co do mnie należało!