3.10.2005

Nikt tego nie zmieni

Jezu w Ogrojcu
O wszystkich mówiłeś Ojcu
I zamiast mieć wytchnienie
W ogrodzie przeżyłeś przerażenie

Ci co czuwać mieli
Szybko zasnęli
Podana Tobie Księga Żywota
A w niej otwarte raju wrota

Zobaczyłeś ilość dusz na zatracenie
Krwawym potem Twe ciało spłynie
Nadeszli podli służalcy
I pocałunek zdrajcy

Ciemna noc wokół głucho
I jedno odcięte ucho
I ten cud uzdrowienia
Nie pomógł do nawrócenia

Na królewski gest
,, Jam Jest”
Padli twarzą do ziemi
Nie poznali nikt tego nie zmieni