31.08.2005
Wiersz dedykuje
Pięknej Nieznajomej

Spotkanie z Nieznajomą

Na rozgrzanym piasku jak na serca plaży
Leżała piękna dziewczyna w promieniach słońca
Zamknięte oczy nie wiem o czym myśli o czym marzy
W ten gorący dzień ostatni wakacji końca

Piękna niczym brąz czekolady opalenizna
Oliwkowym słońca blaskiem połyskiwała
Sama wcierała balsamy nie wiem gdzie Jej mężczyzna
Co chwilę ciekawym spojrzeniem mnie obdarowywała

Rozpuszczone długie włosy dodawały Jej uroku
Jak modelka piękne ruchy miała
I ten błękitu nieba błysk w oku
Podkreślał urok Jej młodego ciała

Lecz przyszła nieunikniona godzina z piasku wstania
Powoli ubrała niebieską sukienkę na szelki
Ruszyła po złotym piasku nadszedł czas rozstania
Mnie pozostało Jej słodkie spojrzenie i smutek wielki

Po złotym piasku odeszła w dal
Wolno dostojnie a mnie tego spotkania żal
Stoję samotnie patrząc tęsknym wzrokiem
Za dziewczyną w błękit ubraną rozmarzonym wzrokiem

Czemu tęsknisz czemu duszo płaczesz
Odeszła Nieznajoma czemu serce kołaczesz
Czyżby to krótkie spotkanie sympatię wzbudziło
Czy może wspomnienia młodości obudziło

Gdzież Cię teraz znajdę moja Piękna Nieznajoma
Bez adresu bez imienia pośród Kobiet tyloma
Gdzie Cię szukać gdzie kierować oczy moje
By wypatrzeć by odnaleźć słodkie oblicze Twoje

Czemuś mi to Piękna Nieznajoma uczyniła
Czemuś wzrokiem za mną wodziła
Czy nie dosyć żeś mój wzrok przykuła
Czyżbyś chciała by tęsknota wciąż mnie kłuła