21.03.2011

20.03.2011

Największą krzywdą jaką wyrządzamy innym to utwierdzanie ich w przekonaniu, że Miłość nie istnieje

Komentarz do tej sentencji

Słuchając wczorajszego Kazania Pasyjnego podczas Gorzkich Żali, dyskretnie przyglądałem się ludzkim twarzom. Próbowałem wyczytać co ludzie mają wypisane na twarzy. Słuchając i tak przyglądając się nagle pod wpływem głoszonych słów i tej refleksji przyszła mi właśnie ta myśl do głowy, którą na wstępie napisałem. Kiedy wróciłem do domu na kartce papieru zapisałem ją i zacząłem rozważać jak to jest naprawdę? Pierwsze co zrobiłem to słowo- Miłość- poprawiłem na dużą literę M.
Kościół uczy że:,, Bóg jest Miłością” – jeżeli tak to słowo – Miłość – należy napisać z dużej litery tak jak słowo – Bóg!
Kiedy to zrobiłem, pomyślałem:,, Jak to jest z tymi co mówią, że w Boga nie wierzą, ale twierdzą, że kochają”?! Z tego wychodzi, że skoro w Boga nie wierzą to i w Miłość nie wierzą bo te dwa słowa znaczą to samo!
Identycznie jest z tymi którzy mówią, że w Boga wierzą, ale w Miłość nie wierzą, raczej w przyzwyczajenie!  Jedno i drugie stwierdzenie jest nieprawdziwe! Przyjąć jednak należy, że Ci ludzie mówiąc tak są święcie przekonani, że jest tak jak mówią i trudno zakładać, że są świadomi tej sprzeczności!!! Więc jak to jest???
Mogę domniemywać, że Ci co tak twierdzą i żyją w tym stanie, przeżywają wewnętrzne rozdarcie. Mówią, że wiedzą co to Miłość i jednocześnie mówią, że nie wierzą w Boga czyli w Miłość- tak jak uczą tego Ojcowie Kościoła!
Z tej analizy wyłania się stwierdzenie:- Jak wielka jest odpowiedzialność Dzieci Kościoła gdy swoim nieodpowiednim zachowaniem i postępowaniem czy wręcz postawą wobec bliźnich utwierdzają innych w przekonaniu, że Miłość nie istnieje!
Przenosząc to na grunt rodziny jeszcze jaskrawiej widać jaką krzywdę możemy wyrządzić własnym dzieciom kiedy to One z powodu postępowania swoich rodziców już na starcie w dorosłe życie nie wierzą w Miłość!!!