22.09.2004

Dziś Jesień Widziałem

 

Widziałem w miejskim parku jesień
Jak wtrącała liście w jasną od słońca sień
Szła w pełnym majestacie
A z nią różne jesienne postacie

Szła muskając jesienne wrzosy
Wiatrem miała uczesane włosy
Który zajęty swoimi psotami
Strącał liście między gałęziami

Widziałem ją też z rana była mleczna cała
Na śpiących łąkach mgła biała
A gdy zajaśniało słońce złotem
Obudziła się ptasich skrzydeł trzepotem

Szła też przez rozświetloną słońcem wieś
Co rusz ginąc za płotem gdzieś
A gdy się nad ogródkiem rozczuliła
Srebrną rosą go przyozdobiła

To znów zwiewna i wesoła
Złote liście rozwiewała dookoła
Zanim przyjdą deszczowe dni
Ona w brzozowym zagajniku złotem się lśni

Wiosną i latem dopełniona
Kolorami liści nasycona
Szła upojona ptaków odlotem
Zatrzymując się pod każdym płotem