4.04.2006

Nocne drogi

Eh, księżycu w literę de ułożony
Do tego lekko zamglony
Prawie do rana twoje panowanie
Nim świt powolny wstanie

Gdzieś w oddali psy szczekają
Nocny spokój ujadaniem przerywają
Piękno ciszy przerwać się wstydzę
Choć półmrok i ledwo co widzę

Ty jednak stoisz w zenicie niewzruszony
Wśród nocnych gwiazd rozpromieniony
Przecież niebo do ciebie nie należy
Choć bardzo pragniesz nikt w to nie wierzy

Eh, księżycu będziesz przybywał każdego dnia
Bo twoim celem jest pełnia
To całkiem tak jak z nami
Do pełni kroczymy swoimi drogami

Twoja droga jest jasno wytyczona
Nie tak jak nasza pokręcona
Twoja wiedzie po gwieździstym niebie
Nasza dokąd nas zaprowadzi nikt nie wie