Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

21.03.2014

Życie połowiczne

 

Człowiek- duch i ciało
Razem muszą żyć
Razem się rozwijać
By szczęśliwym być

Kiedy żyje samo ciało
A duch się nie rozwija
Połowiczne takie życie
Marnie przemija

Życie samego ciała
Jak życie zwierzęcia
O sprawach duchowych
Niemające pojęcia

Duch musi żyć
I wciąż się unosić
By to kruche ciało
Z godnością mógł nosić

Ciało które upada
Potrzebuje siły wznoszącej
Energii dającej moc
Życie upiększającej

20.03.2014
Zaplątanym Aniołom
wśród ludzi

Parami do nieba

 

Piękne modelki
Piękni panowie
Na samym przodzie
Tak każdy powie

Mężowie Stanu
Wielcy politycy
W swoim mniemaniu
Jako przewodnicy

Przekonani o zasługach
Chcą iść do niebieskich bram
Jako pierwsi
Wyższość pokazując nam

Tymczasem zdziwienie
Wszystkich zatrzymają
A przepuszczą dzieci
Co Zespół Downa mają

One pójdą pierwsze
Jako nasz wyrzut sumienia
Niosąc radość Bogu
Jako dar całego swego mienia

22.03.2014

Bunt Aniołów

 

To nie my
To Oni się zbuntowali
Kiedy święte prawdy
Do wierzenia dostali

My to co innego
Rozważnie uznajemy
Co jest prawdziwe
Czy nie tak się buntujemy

Bunt Aniołów
To nic innego
Jak niewiara
W Boga dobrego

Nie wierzymy w los
W to co nam się przydarza
Że jest darem dobrym
Że z miłości Bóg nas obdarza

Nie zgadzamy się z tym
Co nas spotyka
To jest bunt aniołów
Z którym ludzkość się boryka

19.03.2014
Św. Józefa
Oblubieńca

Już czas

 

Dziś opadła Zima
Ze swych szaleńczych mocy
Pochmurniała z rana
Po deszczowej nocy

Pewnie doszła do wniosku
Że nieodwracalnie czas jej mija
Bo zbliża się kalendarzowa Wiosna
Która wszelkie życie rozwija

Według odwiecznego prawa
Gdy jedni stąd odchodzą
Ustępując miejsca swojego
Inni nowi do życia się rodzą

Jak w wiosenny czas
Gdzie dużo miejsca na radość
Gdzie życie wygrywa swe wesele
 I wszystko chce  przemienić w miłość

18.03.2014

Zrównanie

 

Wiosna z Zimą
Wzięła się za włosy
I szaleje w zawierusze
Choć tej drugiej przesądzone losy

Wściekłość Zimy
Jest szkaradna
A w gwałtownych podmuchach
Wskazuje że jest już bezradna

Nie odpuszcza jednak nam
I nie daje za wygrane
Swoim szaleństwem chce
Nam zadać jeszcze ranę

Wieje szarpie dmucha sypie
I wichurą zacina
Szalona w bezsilności
Odchodząca Zima

Szalona jak ludzie w kochaniu
Kiedy był czas nie sypała śniegiem
 Kiedy kończy się jej żywot
Wszystko chce nadrobić biegiem

15.03.2014
Wielki Post

Oczami wstrzemięźliwości

 

Kto pije nałogowo
Niech się na jakiś czas powstrzyma
Niech spojrzy na świat
 Trzeźwymi oczyma

Kto klenie i bluźni
Niech na czas przestanie
By mógł zobaczyć
Błogosławieństwa przesłanie

Kto daje upust swemu językowi
Niech zakotwiczy go na uwięzi
By mógł zobaczyć
Jak wielu to mierzi

Ten co tylko seksem żyje
Niech na czas odda się wstrzemięźliwości
By mógł dostrzec czego nie widać
Że tylko to dzięki miłości

Nie dla umartwienia
Ma wstrzemięźliwość służyć tobie
Ona ma ci oczy otworzyć
Byś dostrzegł Boga nie tyko w drugiej osobie

13.03.2014
Zmarłej
Anicie Pruban
( 29 l.)

Na ostatniej drodze

 

Edith Piaf
Nad Twoja mogiłą stała
Jako jedyna
Głośno płakała

Wielkie wzruszenie
Nie pozwoliło Jej śpiewać
By Twe trudne życie
Jak wróbelek opiewać

A ja no cóż ja
Powiedzieć mogę niewiele
Nasze drogi schodziły się
Gdy było jakieś wesele

Niech Pan w łaskawości swojej
Wejrzy okiem miłosiernym
I obdarzy Cię wśród Aniołów
Szczęściem niezmiernym

6.03.2014

Własność Pana Boga

 

Zrezygnował Bóg
Ze wszystkiego z czego mógł
Tobie zostawił człowieku
Wszystko w każdym twoim wieku

Z jednego jednak nie zrezygnował
Co u narodu zachował
Wszystko co pierworodne zginąć miało
Lecz u wybranych tak się niestało

Rzekł więc po tym Bóg
Że to co unicestwić mógł
Jego jest wyłączną własnością
Choćbyście darzyli to niezwykłą miłością

Wszystko co pierworodne
Na ofiarę Bogu jest godne
To jest własność Pana Boga
I niech was nie ogarnia trwoga

Bo wykupić nam to pozwolił
Za odpowiednią ofiarą-zezwolił
Odebrać to co do Niego należy
Pytanie-kto z was w to wierzy

5.03.2014
Środa Popielcowa

Gliniane naczynie

 

W ogniu wypalone
Na wierzchu politura
W kruchości
Jego natura

Stworzone przez garncarza
Służy aż się zestarzeje
Spełnia swoją rolę
Dopóki woda się nie leje

Kruchy jego żywot
Każdy dzień niewiadomy
Mimo to powoływany
I wypełnia ludzkie domy

Z prochu ziemi
Wolą koła uczynione
Kiedy pęknie całość
Duszy jest pozbawione

Co za zbieżność dziwna
W podobieństwie gospodarza
Żywot kruchy i niestały
Ileż rozbić się przydarza

4.03.2014

Przedwiośnie

 

Prawie jak wiosna
Lecz niestałości w tobie wiele
Jak młoda dziewczyna radosna
Czująca kobiecość w swoim ciele

Uśmiechasz się w swojej zmienności
Różne oblicza pokazując
Od czułej ciepłej miłości
Do dni pochmurnych nastój psując

To świecisz blaskiem swoim
A to przymglona jakby zaspana
Zmienna w nastroju twoim
Jak dziewczyna nadąsana

Nie mająca żadnego powodu
Niby wiosna a przedwiośnie
Dzień posuwa się do przodu
Uśmiechając się do nas radośnie

Trzeba mieć w sobie cierpliwość
I dać sobie czas na rozpoznanie
By odkryć w tobie piękną miłość
By zasłużyć sobie na długie jej trwanie