Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

31.08.2013
Dedykuję Teresie Ch….

Obawa

 

Tak ładnie mówisz
Kocham Cię kocham Cię
Wzrok w Niego masz wpatrzony
A w oczach czułość żony

Spłoszona w swojej niepewności
Pytasz –czy możesz tak mówić
Wszystko zrobić gotowa
By miłość zacząć od nowa

A życie jak to życie
Pokręciło Twoje drogi
Lecz nie zdołało zabić pragnienia
Do Twojej miłości istnienia

31.08.2013
D
ziękuję
Tereso za rozmowe

31.08 2013

,,Przekleństwem” wszelkiego stworzenia jest to , że zostało powołane do bytu z miłości i odtąd jej poszukuje

30.08.2013

O mądrości

 

Od samego świtania
U progu drzwi stoi
Przychodząc do każdego
Kto się jej nie boi

Niesie trud myślenia
Nie łatwe stawia zadania
Każe działać według
Praw z niebios nadania

Nie pozwala tobie sądzić
I ferować własne wyroki
Każe uznać swoją małość
Świat zbyt wielki i szeroki

Ona była przy dziele stworzenia
Udzieliła swojej doskonałości
Wszystko doskonale uczyniła
Wzrosła na mądrej miłości

29.08.2013

O Bogu i człowieku

 

Dałeś Panie Adamowi
Na swoje podobieństwo
Jedność w dwoistości
Jego człowieczeństwo

Stworzyłeś go takiego
Dwoistość w jednej osobie
Według Twego upodobania
By był podobny Tobie

Jeden jako dwie osoby
Lecz nie sprostał tej jedności
Zabrakło mu łączącego Ducha
Nie znalazł nigdzie swej miłości

Więc rozdzieliłeś go Panie
Na mężczyznę i kobietę
By łączący ich Duch
Znajdował radosną podnietę

Teraz Panie mój
Człowiek jest równy Tobie
Dwoje i łączący ich Duch
Jak Ty w trójosobie

Miej Panie zmiłowanie
Bo jeden Duch a dwa ciała
Ta rozdzielność człowieka
Takie skutki miała

28.08.2013

Bieda

 

Dziś i jej lepiej się powodzi
Czym nie jednego zwodzi
Nawet ładniej się ubiera
Lecz tak samo doskwiera

Nic nie straciła z dokuczliwości
I nic nie poprawiła się w litości
Tak samo ssie żołądek
W głodzie i pragnieniu ten sam porządek

Nie szukaj biedy źle ubranej
Nieogolonej podartej z fatygowanej
Nawet ona nie chce grać dziada
Ze swych trudności się nie spowiada

Otwórz oczy serce umysł swój
Zrozum co potrzebuje bliźni twój
Nie udawaj że biedy nie ma
To szatańska ściema

27.08.2013

Miodobranie

 

Użądliła mnie pszczoła
W swojej zapalczywości
Czy nie miała racji
Za kradzione słodkości

Skradłem jak młodej dziewczynie
Miód pocałunku słodkiego
Słusznie pod oko mnie użądliła
Tak potraktowała kochanka swojego

Zbyt wielka była moja wiara
Że dobro jej czynie
Zlewając te słodkości
W srebrne naczynie

Użądliła mnie raz i drugi
Nie zważając na znajomości
Tak się zawsze dzieje
Gdy naruszamy cudze słodkości

Opuchlizna wzrok mi odbiera
Lecz nie ustępuje moje kochanie
Słusznie broniła jak dziewczyna wianka
To jej naturalne zachowanie

25.08.2013
 Dla Teresy Ch….

Zaskoczenie

 

W drżącym oddechu
Słowa przerywane
W nieznanym uniesieniu
Uczucia nienazwane

W blasku księżyca
Twój słodki śmiech
Jak delikatny dźwięk
Wydany przez harmonii miech

Gładka w dotyku rąk
Cała w delikatności
Pozwalasz się porwać
Swojej namiętności

Jakbyś chciała
Nadrobić chwile utracone
Żądając od życia
By były Ci zwrócone

Twój zachłanny pocałunek
Pełen namiętności
W swoim oddaniu
Jak objaw zaborczości

Ech życie życie
To dajesz to odbierasz
Co ty z nami wyprawiasz
Wciąż nas poniewierasz

25.08.2013

Biedni jesteśmy Panie
Oddając się namiętnościom
Jak Adam z Ewą
Zasłaniając się nagością

Tak jak Oni w raju
Porzucając Twoje nakazy
Oddajemy się chwili
Łamiąc słuszne zakazy

Tak się nam wydaje
Że wiemy co ważne
I słusznie wybieramy
Wybierając rzeczy nieważne

Biedni jesteśmy Panie
Bo nie duch lecz ciało rządzi
Ulegając ludzkim namiętnościom
 Każdy z nas błądzi

21.08.2013

Ooo, niezmierzonej

 

Dobroci twojej Panie
Nie ma granic
Lecz nam się wydaje
I mamy ją za nic

Nam się wydaje Panie
Że to się nam należy
Więc wciąż więcej pragniemy
A prawda gdzie indziej leży

Złodziej w swoim myśleniu
Pragnie więcej szczęścia
By w swoim działaniu
Uniknąć więzień nieszczęścia

Kulawy w swojej rozterce
Pragnie rączego biegania
Nie myśląc że zażądają
Drugiej nogi oddania

Kobiecie co się wydaje
Że źle ulokowała uczucia
Nawet do głowy nie przychodzi
Że brak jej miłości wyczucia

Dobroci twojej Panie
Niezmierzone są granice
Prócz śmierci kto jest zdolny
Otworzyć naszych oczu źrenice

Czemu mój Panie
Mnie dajesz to widzenie
Czemu mnie każesz odbierać
 Im to ludzkie ich pragnienie

1.08.2013
Godz. 7.30

Krew Narodu

 

W tobie umiłowanie wolności
Większe nad własne miłości
Tyś jest krew powstania
Do dziś od zarania

Ty nigdy nie stygniesz
I karku nie przygniesz

Na niewolę wzburzona
Nigdy nieujarzmiona

Wylewana w obfitości
Z umiłowania wolności
Bez żalu na szaniec położona
Wolność to twoja żona

Śmierci się nie obawiasz
Z herosami rozmawiasz
Nie darmo biało czerwona
Wolności pod nogi rzucona