Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich
Strona 1 z 212

26.07.2012

Król Małp

 

Orzekła inteligencja
Na niebieskiej stronie
Jej to jedyna twórcza inwencja
Nad którą łzy nie uronię

Ona miejsce mi wskaże
Tego co pisze nie rozumie
Moje miejsce na Madagaskarze
Rozeznać słów moich nie umie

Między małpy mnie wysłała
Bym tam głosił mądrości
Bo nic z nich nie zrozumiała
Bym nie krytykował ich miłości

Małpi tron na mnie czeka
Pośród palm kokosowych
To postawa inteligentnego człowieka
Taki to pomysł elit nowych

Pójdę między małpy według rady
Może one szybciej zrozumieją
W końcu małpy mają łeb nie od parady
I rozumem posłużyć się umieją

Zasiadłem więc na małpim tronie
Z kiściami bananów do rozdania
Efekt lepszy niż na niebieskiej stronie
Po pierwszym dniu małp nauczania

Nie wiem kto tu jest inteligentny
Czy te małpy czy ci profesorowie
Których wynik zrozumienia przeciętny
Za to pojętność małp co się zowie

Dwa banany i małpa już umie
Do inteligencji dziesiątki mów
A ona i tak nie rozumie
Ty do nich mów a oni bywaj zdrów

Wcześniej głupią małpę nauczysz
Niż inteligenta odmienisz
I próżnej pychy go oduczysz
Prędzej małpy w człowieka zmienisz

Małpim Królem więc zostanę
Z pcheł będą mnie iskały
Nim między inteligencją stanę
Większy szacunek te małpy zyskały

30.07.2005

Towarzysz podróży

 

Święty Krzysztofie mój przyjacielu
Jesteś mi jak brat
Takich jak Ty jest niewielu
Z Twej przyjaźni jestem bardzo rad

Święty Krzysztofie mój przyjacielu
Z sobą zabieram Cię każdego dnia
Ciebie potrzebuje kierowców tak wielu
Twej opieki wzywam już od świtania

Święty Krzysztofie choć Ty nie potrzebujesz
Używać czterech kółek tak jak ja
To jednak co dzień ze mną podróżujesz
Bo przyzywam Cię podczas podróżowania

Święty Krzysztofie wśród patronów rzesz
Pan w Tobie niech będzie uwielbiony
Tobie dziękuję że mnie wciąż strzeżesz
Gdy wsiadam w mój pojazd ulubiony

22.04.2004

Żal

 

Gdy byłem blisko Boga
Myślałem że jestem daleki
 Prosta była moja droga
Spokojnie zamykałem powieki

Choć nie czułem Twej obecności
Mówiłem do Ciebie
Nie czułem Twej miłości
Myślałem że akurat nie ma Cię w niebie

Gdzie byłeś mój Panie
Pokusa dopadła mnie
Bez walki me poddanie
Znów znalazłem się na dnie

Z dna mego upadku
Widzę teraz wyraźnie
Twej obecności miałem w dostatku
I spoglądałeś na mnie przyjaźnie

Próżnia wokół mego ducha
Bolesne me osamotnienie
Czy nastawisz teraz swego ucha
Czy osłodzisz moje zagubienie

Gdy byłem blisko Boga
Myślałem że jestem daleki
Prosta była moja droga
A teraz jestem kaleki

19.07.2012
Annie Jurzyk

Z uśmiechem

 

Przyszła dziewczyna młoda
Szampanem rozweselona
Śmiałością podkreślona jej uroda
Z wymówką że niezadowolona

Że wszystkim pisze wiersze
I ona czeka na ten swój
Bo nie dostała go jeszcze
Kiedy więc domyśli się duch mój

Ech dziewczyno miła
Anno niepospolitej urody
Trudne zadanie mi postawiłaś
Przejrzeć Cię jak w lustrze wody

Twa nie śmiałość chwilowa
I skrywany temperament
Lecz gdy przyjdzie chwila owa
Nie jeden będzie miał zamęt

Uwierz w swą urodę kobiecą
Nie ma takiej drugiej na świecie
Śmiało a twą urodą się podniecą
Idź z uśmiechem co przystoi kobiecie

18.07.2012 

Bladym świtem 

 

dodano: 18 lipca 2012 5:23

Ja nie umiem wcale pisać wierszy,
Nie mam klucza, co otwiera słowa,
Czysta kartka przede mną leży,
Potok myśli mych przyjąć gotowa.

Chciałbym spytać, co to jest życie,
O nienawiść , co miłość , co zło,
Zapytać , co o tym myślicie
Odpowiedzi przecież jakieś są… 

Chciałbym wreszcie móc się komuś zwierzyć,
Opowiedzieć, co mnie w życiu boli,
Chciałbym także mieć szansę uwierzyć,
Że mnie życie od życia wyzwoli.

Chciałbym także opowiedzieć prosto,
Co widziałem, co czuję, co myślę,
Chciałbym również podzielić się troską –
Życie płynie, jak woda w Wiśle.

Noc już późna, pióro myślom kłamie,
Zegar tyka, tramwaj zgrzyta pierwszy,
Dzień czerń nocy bladym świtem złamie,
Ja nie umiem przecież pisać wierszy.

autor Adam

13.07.2012

Ballada o czerwonym winie

 

Orkiestra właśnie tęsknie zagrała
Jakby dobrze o tym wiedziała
Kiedy nasze oczy się spotkały
Przy której melodii serca nam zadrżały

Tęskne słowa po parkiecie się niosą
Chłopcy dziewczyny do tańca proszą
Tylko ty wciąż na mnie się gniewasz
Nie podchodzisz prosić zamiaru nie masz

Orkiestra coraz tęskniej gra
Tak rzewnie że w oczach kręci mi się łza
Serce całe mi się rozkołatało
Gdyby mogło z piersi by się wyrwało

Czym zasłużyłam że tak mnie traktujesz
I swoją chłodną postawą maltretujesz
Cała już drżę i moja dusza już płacze
Czy chcesz odejść czy cię więcej nie zobaczę

A orkiestra wciąż ten piękny refren gra
Nic nie poradzę po policzku moim płynie łza
A ty wciąż stoisz i wciąż się zastanawiasz
Jak gdyby nigdy nic wesoło rozprawiasz

Śmiejesz się jakbyś nie zauważał mnie wcale
W czerwonym więc winie utopię swoje żale
Jeśli do mnie nie podejdziesz to chyba oszaleje
I choć nie widać serce już strumieniami łzy leje

10.07.2012

Życie

 

Powiedz mi życie
Czego ty oczekujesz
Jakie masz wymagania
Że wciąż mnie punktujesz

Nie liczysz się ze mną
Nie patrzysz na marzenia
Wciąż warunki dyktujesz
Trudne nie do uwierzenia

Powiedz mi życie
Czyje wypełniasz rozkazy
Pisząc dla mnie scenariusze
Dyktując mi codzienne nakazy

Wciąż zmieniasz moje plany
Dotkliwie je rujnujesz
Z kim to uzgadniasz
Że się mną nie przejmujesz

Powiedz mi życie
Do kogo ty należysz
Kto jest właścicielem
Skoro swoimi drogami bieżysz

9.07.2012

Dziecko

 

Jesteś niewinne
I często bardzo małe
Za każdym razem inne
Lecz jesteś z nami na stałe

Tobie berła tobie trony
Boś wszechwładne
Używają cię dzieci i matrony
Czasem nawet jesteś ładne

Tyś jest dziecko upadłości
Wciąż się edukujesz
I dochodzisz do doskonałości
Coraz bardziej ludzi psujesz

Każdy ma usprawiedliwienie
Dla ciebie coś wymyśli
Choćby drobne pomówienie
Nie jeden że to prawda myśli

Ty rządzisz wszystkim i wszystkimi
Tobie tę władzę dano
Więc rządzisz małymi i wielkimi
Dlatego kłamstwem cię nazwano

8.07.2012

Moja Kobieta

 

Rzuć rzuć rzuć się
W me ramiona
Całuj całuj całuj mnie
Niech się świat przekona

Ile seksu w Tobie
Ile namiętności
Wszystko nieustannie
Z gorącej miłości

Szepcz szepcz szepcz
Szepcz mi do ucha
Niech zaskoczony świat
Z zadziwieniem słucha

Mów mów mów
Swe gorące wyznania
Nie parz co świat powie
Śmiało mów bez oglądania

4.07.2012

Ballada o rozstaniu

 

Gdybyś nie była taka dumna
Gdybyś nie była taka zasadnicza
Gdybyś pozwoliła sercu zatriumfować
Mógłbym Cię do dziś całować

Lecz Twoja przewrotność kobieca
I Twa duma może uzasadniona
Kazała Ci mnie w złości porzucić
Dumna złość nie pozwoliła Ci wrócić

Gdybyś nie była taka dumna
I wspomniała na to nasze zapatrzenie
Brałbym Cię dziś w me ramiona
Do dziś byłabyś we mnie wpatrzona

Wciąż byś oczami za mną wodziła
Rozpalona w swojej pierwszej miłości
Lecz Twoja złość wzięła przewagę
I dumę przeciw miłości postawiła na wagę

Strona 1 z 212