Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich
Strona 1 z 3123

30.06.2011

Świątynia wilków

Słodki uśmiech owieczki
Każdy zaczerpnięty z innej beczki
W niebieskości tonach przemawiają
I najlepiej na wszystkim się znają

Troska o Kościół niebywała
Żadna sprawa dla nich nie jest mała
Wiedzą gdzie są Ojców cele
I jak odprawiać Msze w niedziele

Znają się na bucie i nienawiści
Wiedzą jacy Księża to są egoiści
Jakie fury na plebani u Nich stoją
Naprawiają gryzą i nikogo się nie boją

Wszystko dla dobra naszego
Wypalaniem zła wszelkiego
Rozpaleni w gorliwości
Ponoć wszystko to z miłości

Prorocy fałszywi w naturze
Wilki w owczej skórze
Pierwsze ławki zasiadają
Im należne tak mniemają

29.06.2011

:-( :-S :-O

Pajęczyna życia

Tak nie wiele nam trzeba
Jak tej jaskółce kochanej
By nie wzbić się do nieba
Skrzydłami w pajęczynę zaplątanej

Zwykła na owady pajęczyna
Skutecznie jaskółce skrzydła splątała
Tak Tobie życie plątać zaczyna
Wokół Ciebie pyszna pajęczyna cała

Małostkami Cię uziemiła
Bo brak Ci serca wolnego ptaka
Kapitana Pantoja zniewoliła
Bo w niej wielkiej pychy siła taka

Jak kroplami rosy ozdobiona
W świetle promieni kolorami mieniąca
Tak Twej pajęczyny pycha uczepiona
Twoje życie na drobne rozmieniająca

 

9.05.2004

Stopy Kościoła

Panie, lud Twój woła:
„Jezusie, głowo Kościoła
My członki Twoje”
A gdzie jest miejsce moje?

Wszyscy chcemy być blisko głowy
W naszym mniemaniu lepszej połowy
Nikt zniżyć do stóp się nie chce
Wielu nieustannie próżność swą łechce

Żebracy, pijacy, porzuceni
Których nikt nie ceni
Są jak stopy, przepoceni, brudni
Na margines wrzuceni, jak do studni

Oni są stopami dla Kościoła
Ich nędza do naszych sumień woła
Nie wolno Ich wyrzucić ani amputować
Kościół nie mógłby kroczyć ani postępować

Tych wielu wokoło mamy
Ich chętnie porównamy
Do brudnych, przepoconych nóg
Oni to jednak pierwsi przekroczą nieba próg

26.06.2011

Tęskna melodia

Harmonia z cicha gra
W jej klawiszach smutek łka
W tej melodii jakaś siła uśpiona
Tęsknotą do miłości obudzona

Graj mi grajku graj pięknie akordami
Niech wspomnienia związane z nami
Wzbudzą tamto słodkie uczucie
Kiedy doznawałam serca kłucie

Zagraj mi czule raz jeszcze
Tęskno tak aż przejdą mnie dreszcze
Takie gdy wychodziłam w samej koszuli
Pragnąc aż mój Miły mnie przytuli

Chciałam tonąć w ramionach Twoich
Rozpływać się w rozkoszach moich
Czuć ciepło Twego męskiego ciała
Od pocałunków byłam oszołomiona cała

Graj harmonio cicho graj
Bo wzbudziłaś mój miłosny raj
Roznieciłaś ogień co pali i trzaska
Opadła ze mnie mego chłodu maska

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

20.01.2011
Mojej Miłości
:-) :-D :-P

Fantazja Erotica

Pewnego słonecznego dnia
W cichy i gorący majowy dzionek
Gdy nad naszymi głowami
Śpiewał będzie zakochany skowronek
Kiedy Twojego ciała
Dotkną słoneczne promienie
I z czułością będą go muskać
Tak czule jak miłosne spełnienie
Klęknę tuż obok Ciebie
Mając w ręce oliwne wonności
By natrzeć Twoje rozgrzane ciało
Przy użyciu największej czułości
Nałoże oliwkę na moje dłonie
I z rozkoszą natrę Twoje ramiona
Powoli centymetr po centymetrze
Aż rozprowadzi się po nich ona
Ale co to stoi mi na przeszkodzie
To pasek od Twego stanika
Delikatnie i powoli go rozpinam
I ta koronkowa przeszkoda znika
Unosisz rozgrzane ramiona
Lekko sięgam pod Ciebie
Po co on ma Twoją urodę psuć
Już jesteś jak Anioł w niebie
Wyjmuję te niepotrzebne koronki
By słońcu na przeszkodzie nie stały
Odkrywając Twoje wdzięki
Dreszcz rozkoszy mi dały
Sycę oczy Twoim ciałem
Nim zacznę dalsze czynności
Nie mogę się oprzeć
Składam pocałunek pełen czułości
Delikatnie i bez przeszkód
Wcieram w plecy wonności oliwne
Z trudem jednak zniżając się w dół
Przechodzą mnie jakieś dreszcze dziwne
I już jestem na wysokości pasa
Gdzie Twoje biodra nabierają krągłości
To za czym wodzą męskie oczy
Co dodaje urody i kobiecości
Ale co to znów za koronki
Zakrywają pośladki jak na złość
Nie pozwalając sycić oczy do woli
Od koronek piękniejsza jest nagość
Nachylam się nad Tobą z rozkoszą
Czując zapach rozgrzanego ciała
Z miłością zdejmuję koronkowe majteczki
By Twoja nagość faktem się stała
Na chwile zamieram w bezruchu
By rozdygotane serce się uspokoiło
Nakładam oliwkę na drżące dłonie
Pozwalając by serce tę rozkosz piło
Masuję Twoje rozgrzane pośladki
Zmierzając kolejno w stronę uda
Lecz ogarniają mnie wątpliwości
Czy dokończyć to mi się uda
Pieszczę je czule i z namiętnością
A słońce rozgrzewa nasze ciała
Obfitość oliwki nadaje śliskości
A Ty jakby drżeć zaczynasz cała
Pobudzając rozpalone moje zmysły
Lecz opieram się żądnym pokusom
Schodzę niżej z wonnym nacieraniem
Stawiam tamę moich dłoni zakusom
Teraz pieszczę Twoje nogi
Całe od góry aż po same palce
Mając całą Twoją nagość przed sobą
Pożądam-postanowienia poległy w walce
Wracam więc do góry w stronę
Gdzie pośladki się zaczynają
Lekko rozchylone uda ukazują cudowności
Moje postanowienia nijak się mają
Teraz i ja już drżę cały
Unosisz pośladki lekko w górę
Przyzwalając na czuły dotyk
Rozpalając i tak już rozgrzaną męską naturę
Z rozkoszą kotki poddajesz
Pieszczotom całe Twoje ciało
Nie mówiąc nic-mówi
Jakby wciąż więcej pożądało
Wkładam dłoń pod uniesione biodra
Cały sobą do Ciebie przywieram
Stajemy się razem jak jedno ciało
W bez ruchu z rozkoszy zamieram
W jedno zlały się zapachy
Wonnej oliwki i kobiecego ciała
O jakże pragnę by ta fantazja
Spełnieniem w rzeczywistości się stała

23.06.2011

:-( :-S :-O

Godzinna pieczęć

Każda dana nam godzina
Jest jak pośród rodzin rodzina
Społeczność tworzącą sobie
Pośród godzin w każdej osobie

Do której nie ma nawrotu
Jedynie pamięcią wspomnień powrotu
Wzbudzić ją można na chwilę
Zatrzymując rozważyć czule i mile

Lecz na niej już przybita pieczęć
Na nic zmian i poprawek chęć
Już zanurzona w odmęt przeszłości
Bezpowrotnie odebrana teraźniejszości

Gdy zmarnowana na próżności świata
Marna będzie za nią zapłata
Dobrze gdy była poświęcona miłości
Zaświadczy i zadecyduje o przyszłości

22.06.2011

Serce na dłoni

Kiedy otwarłem umysł i serce
Tyś nie uwierzyła w szczerość moją
Z uśmiechem na ustach powątpiewała
Znakiem tego żeś mnie dobrze nie znała

A ja w wielkiej radości swojej
Szczerze i bez wszelkiego podstępu
Położyłem serce przed Tobą na dłoni
Jak dojrzałe jabłko zerwane z jabłoni

Lecz Ty mur wybudowałaś wokoło
Słowa Twoje jak kolczaste zasieki
Myślenie według kryterium świata
Taka to Twoja dla mnie zapłata

No cóż nierozsądny chyba byłem
Licząc na Twój otwarty umysł
Lwicy w Tobie nie zauważyłem
Bo rozmarzony jak poeta byłem

W naiwności swojej licząc na przyjaźnie
Nie dostrzegłem zaborczości Twojej
Lecz i za to z serca Ci dziękuję
Dzięki temu ten świat lepiej smakuje

16.02.2006

Prosty Mędrzec

Na smagania wiatru wystawiony
Ty mój wiejski rodaku
Ubogi w dyplomy chłopski prostaku
W mądrość bogaty Biblią wysławiony

Traktowany jako cham pospolity
Przez rządzących porzucony
Samemu sobie pozostawiony
Przez Boga do przypowieści użyty

Wciąż trwasz nieugięcie przy swoim
Naukom Ojców Kościoła wierny
Dumy hojny i wcale nie pazerny
Tyś zachwytem i natchnieniem moim

Twoja ciężka codzienna praca
Mądrość w Tobie kształtuje
I żadne oszczerstwo wiary nie rujnuje
Twoja postawa wiarę naszą wzbogaca

Jam Twój z woli obrońca
Dziś Ciebie nikt nie broni
I nad Twą dolą nikt łez nie roni
Opluwania Ciebie nie ma końca

Ty własnym potem i krwią
Ojczyznę bronisz i budujesz
Wciąż słyszysz że finanse rujnujesz
Mimo że oddajesz im część lwią

22.062011

21.06.2011

To co złego dzieje się w kraju jest sumą naszych egoistycznych pojedynczych głupich rozumowań

Birds of Paradise – Peter,Sue and Marc

http://youtu.be/WwaQbCJTBBs

18.04.2011
Dedykuję Hani
(hania-album.bloog.pl)

Klasyczna… kura domowa

Cóż to za ptak
Co krząta się tak
Co wciąż zabiegany
W domu niedostrzegany

Piórek swych nie stroszy
Jak paw się nie panoszy
Głowę często nosi nisko
Dbając o domowe ognisko

Całe serce swoje wkłada
Skromny budżet domowy układa
Wciąż z czułością zatroskana
Miłością wypełniona Galilejska Kana

Ten Boski dar dla ciebie
U zarania zaplanowany w niebie
Ty wciąż nie postrzegasz go tak
A to twój najpiękniejszy Rajski Ptak

Strona 1 z 3123