18.02.2007

Bóg na urlopie

W sześć dni świat urządziłeś
Siódmy dla siebie stworzyłeś
Czyżbyś się tym dziełem zmęczył
I w dniu tym nas od pracy wyręczył

Gdzie byłeś wszechmogący Panie
Gdy waliły się kolosy na Manhatanie
Lub gdy w Katyniu żołnierz ginie
Bestialsko grzebany w obcej glinie

Czy ty Panie przebywasz na urlopie
A nas pozostawiasz we własnym ukropie
Co powiedzieć tym którzy ucierpieli
By raz na zawsze jasno zrozumieli

Czy wypoczywałeś może w niebiańskich górach
Zapominając o płaczących ziemskich córach
Powiedz Panie co masz na obronę swoją
Zaspokój ciekawość choć zupełnie nie moją

Wiem wiem mój sprawiedliwy Panie
Wysyłałeś proroków niech ucisk ustanie
Dałeś czas lecz słuchać nie chcieli
Dlatego wszyscy marnie zginęli