Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

3.03.2011

Sentencje 321 – 340

23.10.2006
321 ) – By doznać mocy słowa Bożego trzeba się wciąż nim posilać
2.11.2006
322) – Wierność zabezpiecza przed niebezpieczną wiedzą innych doznań
323) – Zbyt daleko posunięta wolność zawsze prowadzi do grzechu
324) – U biednego nawet powiedzenia nie są aktualne
325) – W głębi duszy żaden bezdomny nie chce nim być z własnej woli
7.11.2006
326) – To czego jedni nie zauważają innym zapada głęboko w pamięć
26.11.2006
327) – Jest całe mnóstwo rzeczy prostych, a jakże pięknych tylko ich nie zauważamy
3.12.2006
328) – Dziwne jest to, że dobro częściej doznaje zła, a jednak dobro zwycięża
329) – Dzisiejsze pomaganie biednym przez sms sprawia, że szerokim łukiem omijamy nędzarzy aż pewnego dnia jakiś biedak umrze na naszych oczach
17.12.2006
330) – Aniołowie nie są ludźmi to ludzie nie są zwierzętami
19.12.2006
331) – Roztrząsanie dziś czy Powstanie Warszawskie miało sens jest tak samo bzdurne jak to z jakiego powodu dziecko się narodziło
22.12.2006
332) – Żadna inna Kobieta nie może dać tyle ciepła co kochająca Żona
333) – Bóg faktycznie musi nas kochać miłością niezwykłą skoro nie padamy przy popełnianiu grzechów
24.12.2006
334) – Urojenie to nieprawdziwa rzeczywistość
335) – Nie jest prawdą, że żyjemy tylko na własny rachunek
27.12.2006
336) – Największą słabością społeczeństwa jest jego nieświadomość
30.12.2006
337) – Nadzieja lepszego jutra sprawia, że dzień dzisiejszy jawi się w jaśniejszych barwach
8.01.2007
338) – Jedna prośba do Boga w intencji bliźniego sprawia, że inaczej zaczynamy patrzeć na niego
14.01.2007
339) – Żebrakowi nie służy nawet dobry wygląd
17.01.2007
340) –Prawda boli ale leczy skutecznie

15.01.2004

Ciężko Mi Panie…

Ciężko mi Panie…
Szukać Twej pomocy
Wznosić me błaganie
Gdy tkwię w grzechu mocy

Ciężko mi Panie…
Schowałbym się głęboko
Lecz jak Adamowe ukrywanie
Nie oszuka Boże oko

Ciężko mi Panie…
Udawać że nic się nie stało
Na próżno siebie oszukiwanie
Gdy żal serce opanowało

Ciężko mi Panie…
Spojrzeć w obłoki
Gdzie Twe królowanie
Gdy mój upadek głęboki

Ciężko mi Panie…
Prosić Cię o podniesienie
Jednak przyjmij me błaganie
I daj przebaczenie

13.01.2004

Brak Słońca

Dzień pochmurny
Wdarł się do mej duszy
Chce mi się krzyczeć – durny
Żadna osłoda serca mego nie wzruszy

Jakże mi słońca brak
Czekam na ciebie jak na zbawienie
Moją duszę toczy grzechowy rak
Czy uleczą mnie słońca promienie

Gdzie jest moje Słońce
Gdzie Radość mojej duszy
Gdzie Nadziei serce pulsujące
Czy wiary skarb smutek mój naruszy

Panie mój Boże Słońce moje
Czemu blask Swój skryłeś
Jak bez Twej miłości się ostoję
Grzechu brudem się okryłem

Radość moja Słońce moje
Niech każdego dnia
Przed Twym tronem stoję
Podnieś mnie nie czekaj południa

6.12.2003

O nadziei

Nadziejo kotwico duszy
Umocowana w Jezusie
Nic cię nie wzruszy
Żywa nie ulegniesz pokusie

Podtrzymujesz nas w opuszczeniu
Strzeżesz przed własnym ja
Chronisz w zwątpieniu
Nadziejo przyjaciółko ma

Zachowaj nas Boże
W nadziei przez Jezusa zasługi
Która zawieść nie może
Wysłuchaj Panie prośbę twojego sługi

Nadziejo nasza zbrojo
W walce zbawienia
Pewna i trwała ostojo
W grzechów przebaczenia

Ty sens nadajesz cierpieniu
I naszemu przemijaniu
Kto nie chce żyć w twoim cieniu
Ten nie postępuje w Boga pojmowaniu

Nadziejo siostro wiary i miłości
Dzięki twym zasługom
Pozwalasz dążyć do doskonałości
Twoim wiernym sługom

Źródło masz u Abrahama
W modlitwie twe nasycenie
Przez wielu nie umiłowana
Ginie kto odważy się na twe porzucenie

Zwiódł Szatan ludzkość całą
Nazwał – matką głupich – ciebie
Abyś nie została otoczona chwałą
By naiwny nie znalazł się w niebie

Nadziejo bądź nam tarczą
Przed sidłami Szatana
Nasze zasługi nie wystarczą
Do oglądania Oblicza Pana

Erotyk

2.12.2003

O Miłości

Niegasnąca miłości moja
Gdzie jest twa ostoja
W czym tkwi siła twa
Nieustająca miłości ma

Skąd jest czar i moc twoja
Że wciąż rośnie radość moja
Czy to wiosna czy to jesień
Wzlatujesz na skrzydłach uniesień

Pod samego nieba szczyty miłe
Skąd opadasz z namiętności tracąc siłę
Twa wspaniałość z niczym niezrównana
W twych objęciach pozostaję do rana

W samym środku miłości moja
Największa delikatność twoja
Amor strzela rano wieczór i w południe
Strzałą dosięgnięci zapatrzeni cudnie

Radość uniesienie i wesele
Oto twoi nieodłączni przyjaciele
Czemu więc nie jesteś dla każdego
Lecz tylko dla serca wybranego

Choćby płacono ci w złocie
Ty ukrywasz się w maleńkiej grocie
Ja znam drogę gdzie jest źródło twoje
Gdzie ukrywasz wianki i zawoje

20 11. 2003

Grusza Karoliny

Stoisz Gruszo po za domem u ciotki
Czy Ty jeszcze rodzisz owoc słodki
Szczęśliwaś choćbyś już nie rodziła
Boś świadkiem nauk bł. Karoliny była

Opowiedz Gruszo proszę
Historię Karoliny którą w sercu noszę
Jak w rozkosznym cieniu Twoim
Uczyła dzieci o Bogu Panu moim

Powiedz Gruszo proszę coś widziała
Czegoś świadkiem była coś słyszała
Gdy dzieci pod Twą koroną siadywały
Nauki Karoliny i Jej świętość naśladowały

Opowiedz Gruszo proszę jak dnia każdego
Nauczała dzieci różańca świętego
Tyś wówczas swe owoce dzieciom dawała
Gdy Karolina swoją świętość rozsiewała

W odpustowy dzień pod Twą koroną stanąłem
I cząstkę Ciebie do domu wziąłem
Rośnij Gruszo po najdłuższe czasy świadku niemy
Aż wszyscy w świętości Karoliny się rozpłyniemy

1.03.2011
Wiersz dedykuje
Sympatycznej
Blondyneczce
Agnieszce Pizło

Kwiaty Bez Miłości

Wskażcie mi wiosnę bez kwiatów
Albo lato bez zapachu siana
Lub dziewczynę co nie kocha
Albo miłość która nie jest nazwana

Jeśli tylko mi wskażecie choćby
Rwący strumień bez szemrania
Który płynąc nie daje o tym znać
To uwierzę w miłość bez słów kochania

Strach przed jej wypowiedzeniem
Nie wymaże czasu minionego
Ani nie pozwoli zagubić jej w pamięci
Ani udawać że spotkało się wyśnionego

Strach tu nic już nie pomoże
Ani żal ani moje łzy spóźnione
Trzeba mi wrócić do krainy marzeń
Gdzie miłość i czułe słowa nie są wymyślone

Pytanie o miłość prawdziwą
Pytanie bez odpowiedzi
Gdy się naprawdę nie kochało
To jak zrobienie życiowej spowiedzi