Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich
Strona 3 z 24123451015Ostatnia »

28.04.2013

Zbędne oklaski

 

Kiedy przemierzycie te strony
I zagłębicie się w tym bloogu
Nie bijcie mi brawa nie
Lecz uwierzcie memu Bogu

Na próżno składać ręce do braw
I daremne Wasze oklaski
Gdy nie rozpoznacie mego Boga
 Kiedy nie dostrzeżecie Jego łaski

Nie bijcie braw dla uroku słów
Nie ja mam być wywyższony
Wszystko to dzieła Boże
Tu jest Bóg całkiem obnażony

Nie dla braw Wam to piszę
Lecz z prawdziwej mojej przyjaźni
Samą doznaną prawdę opowiadam
Byście nie mieli rozdwojenia jaźni

Więc nie silcie się na brawa
Lecz spokojnie się zastanówcie
Czy moje słowa są zmyślone
Nie słyszeliśmy o tym więcej nie mówcie

24.04.2013

Za garść piachu

 

Rezygnujesz z wolności
Dla własnych namiętności
Budujesz swoje wizje
Do uniwersalnych wnosisz rewizje

Prężysz swe grzeszne ciało
By według twej woli się stało
Byś był powszechnie znany
I przez równie grzesznych uznany

Tracisz to co najważniejsze
Wybierając rzeczy mniejsze
Wszystko z braku odwagi
Z nierozeznania spraw wagi

To co dla ciebie takie ważne
Jutro stanie się nieważne
To co takie bardzo pilne
Jutro będzie głupie i debilne

Rozłożysz swoje puste dłonie
I zobaczysz to co nosisz w łonie
Nieuchwytne jak ptak na dachu
Wartości zgromadzonego w garści piachu

Czy warto za garść pyłu
Wciąż cofać się do tyłu
Zamiast osiągać świętości
I doznawać cudownej wolności

15.04.2013
 

Tajemnica słów

 

Lód i lud
Słowa dwa
Jednakowo brzmiące
Każdy je zna

Pierwsze z wnętrzem zamkniętym
Od zawsze ustalonym
Zimnym chłodem
Niczym nieutulonym

Drugie wnętrze otwarte
Ku górze skierowane
Otwarte ku niebiosom
W zależności jak ukształtowane

W mowie nie do rozróżnienia
Jak to jest możliwe
Że ten lud i ten lód
Na ciepło są wrażliwe

11.04.2013

Na zawsze

 

Nosimy cię w sobie
Głęboko wpisaną
Kształtujesz nasz byt
Zmieniająca się lecz tą samą

Jeśli niebo nie jest
Do ciebie choć trochę podobne
To na nic wszelkie piękno
I nic że w gwiazdy ozdobne

Ty w nas już zostaniesz
 Nawet wtedy gdy przeminiesz
I nie będzie cię we wszechświecie
We wspomnieniach nie przeminiesz

Twa doskonałość
I piękno choćby przemijające
Zostawia w nas na zawsze
Brzemię przenikające

12.11.2003
Beacie i Andrzejowi
Krupie

List do Bociana – humoreska

 

Ptaku sercu bliski Bocianie
Wiosnę zwiastujący polski panie
Teraz odpoczywasz w afrykańskiej niwie
Przynieś dziecię pewnej rodzinie

Jest u nas mąż w dzieci ubogi
Mieszkający blisko drogi
Żona jego Beata
Ciągle za urządzeniem domu lata

Gdy ty Bocianie jesz afrykańskie śniadanie
My tobie zbudowaliśmy miejsce na mieszkanie
W podzięce za to
Przynieś Andrzejowi dziewczynkę na lato

Tylko bardzo Cię prosimy
 Nie pomyl płci i rodziny
Wracając nie przynieś czasem murzynka
Andrzejowi potrzebna jest dziewczynka

Andrzej i Beata będzie zasiedlał dom nowy
Dziewczynka potrzebna Mu do miłości odnowy
Więc gorąco Cię prosimy
Przynieś dziewczynkę na wprowadziny

 

29.01.2005

 Najpiękniejszy widok

 

Walka z utartymi sloganami
To jak walka z wiatrakami
Dziś szczerze powiedzieć muszę
Gdy obrazem takim się wzruszę

Niczym okręt pod pełnymi żaglami
Przy widoku karmiącej matki piersiami
Gdy na rękach niemowlę piastuje
I mimo spojrzeń pierś swą wyjmuje

Słodko spogląda pełna czułości
Cała rozjaśniona od swej miłości
Pierś jej od mleka nabrzmiała
Piękna ona tak rozmiłowana cała

Widzieć tak dwie istoty kochane
Gdy niemowlę do piersi przyssane
Czymże jest koń w pełnym galopie wówczas
Gdy karmienia niemowlęcia przyszedł czas

24.11.2005

O radości

 

Pośród życia szarości
Kiedy słońce zajdzie
Pośród nocy ciemności
Kto ciebie znajdzie

Gdzie jest ten punkt jasny
Gdzie jest to miejsce na niebie
I słońce rozjaśniające sny
Gdzie droga do ciebie

Jak zatrzymać czas
By jej wciąż doznawać
By nie poszła sobie w las
By ją wciąż innym dawać

8.12.2012

Nie tak dawno

 

 Jeszcze nie tak dawno
Młody jak bóg byłem
Świat u mych stóp leżał
Ja o przyszłości śniłem

Jeszcze nie tak dawno
Dzieci małe były
I beztrosko spędzały czas
I o swej przyszłości nie śniły

Ani się spostrzegłem
Jak te lata przemijały
Dzieci moje dorosły
A marzenia spowszechniały

Teraz patrzę na dzieci moje
I marzenia zgoła mam inne
By one kochały miłością
Czystą jak Anioły niewinne

A jeszcze nie tak dawno
Moja miłość była najważniejsza
Jak słońce na błękitnym niebie
Jak światłość miłość najpiękniejsza

4.12.2012

Bezradność

 

 Z wielkiej rozpaczy
Cała pijana

Gorący piasek plaży

Jak nieprzebyta ściana

W niemej bezsilności
Miotana bezradnością

Jak matka nad dzieckiem
Obłąkana swoją miłością

Bijąc się z myślami
W swojej samotności

Na plaży pośród ludzi

Rozpaczasz bezradnie z miłości

Któż cie spostrzeże
W tym rozbawionym tłumie

Kto twą rozpacz odkryje

Tylko poeta to umie

00.11.2012

 ……………….

 

O Ty której młodość nie przeminęła
Minionymi czasami doświadczona
I boleść swoją nosić byś mogła
Jako czuła matka i żona

Życie w Tobie pulsuje
I wszystkim nieba przychylić byś chciała
Zachłannie czerpać z błękitu
Jakbyś na nowo życiu się oddawała

Nasycona i bogata w cierpienie
Przeżywane w samotności
Zrozumienie wyrosłe
Na doświadczonej miłości

Jak w zapamiętaniu
Wszystkich chcesz rozgrzeszyć
Daj im czas na zrozumienie
Nie pozwól im nie daj się spieszyć

Strona 3 z 24123451015Ostatnia »