Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich
Strona 24 z 24« Pierwsza5102021222324

19.07.2010

Dedykuje
Kaziowi Ulickiemu

Otwórzcie drzwi …

Ileż drzwi
Zamkniętych na spusty
Dla prawdy
Nie dla rozpusty

Jakie zamki
I wymyślne szyfry
Do serca
Bez jednej cyfry

Jakże inaczej
Gdy słowa wyważone
Trafią prosto
Na drzwi otworzone

Płyną szeroko
Z serca do umysłu
Szczerze dane
Bez namysłu

Serce radują
I Boga chwalą
Choć na kolana
Nikogo nie powalą

Czy ktoś się dziwi
Gdy zamek ustępuje
I bez napierania
Przez otwarte drzwi wstępuje


16.02.2009
Wiersz dedykuje
Karolinie Gierula

Piękna Kobieta

Tyle wygłaszanych płomiennych mów
Przedziwnych opowiadanych snów
By osiągnąć u innych uwagi zwrócenie
By na innych wywrzeć wrażenie

A ona zwyczajnie ich objęła
Czym moją troskę z serca zdjęła
Swoim gestem przywróciła nadzieje
Że piękna czułość u kobiet istnieje

Ona spojrzeń się nie bała
Czule i serdecznie obejmowała
Wzbudziła poetyckiego ducha – pragnienie
By zapisać by dać uwiecznienie

Jakże słodko taki gest przyjmować
I w sercu nim się rozkoszować
Ta krótka czuła chwila
Nie tylko poetom życie umila

Ten słodki wyraz kobiecej czułości
Czy może objaw doznanej radości
Ma dla świata niezwykłe znaczenie
I na mnie odcisnął cudowne wrażenie

4.11.2008

Dedykuję

Agacie Mróz

Dwie nadzieje

Gdy nad życiem

Ze świata chłodem wieje

Dla poczętego mieć nadzieje

Gdy nowe ma się narodzić

Niech będzie wciąż niedziela

Niech nadzieja się nie rozdziela

Nie wzruszona stara nadzieja

Gdy z jednego dwoje się stało

Czas by nowe w nowym wzrastało

Ta nadzieja nad życie wzrosła

Lecz na niej się nie poznali

I matką głupich ją nazwali

Tyś jest nasza Beretta Molla

Życie nad życie ukochała

Takaś wielka ona wielka i ona mała

30.07.2010

Epitafium dla Ks. H. Jankowskiego

Gdybyś Ty był święty
Karmiłbyś nas samą miłością
Sycąc serca nienasycone
Wolne z małości wyzwolone

Nie po drodze wolności
Im z Tobą było
Twa nauka im zbrzydła
Choć chronili się pod jej skrzydła

Prawda na grobie wypisana
W oczy ich kłuła
Odstąpili więc pod pozorem
Coś o wolności mieląc ozorem

Ta wolność miała być
Tylko w ich wydaniu
Tyś jej na drobne nie rozmienił
Odeszli boś się dla nich nie zmienił

Twoje trwanie niezmienne
Uznali za niezrozumienie
Tacy wielcy a jednak mali
Na prawdziwej solidarności się nie poznali

Gdybyś Ty był święty
I pośród nich czynił cuda
Oni i tak by Cię ukrzyżowali
Bo Twej niezłomności wciąż się bali


 

21.09.2010
Dedykuje
Monice Sobkowicz


Arcydzieło


Krzyżyk do krzyżyka
Minuta do minuty
Miesiąc do miesiąca
Tysiąc do tysiąca

Krzyżyk do krzyżyka
Kolor do koloru
Odcień do odcienia
I materiał się nie zmienia

Krzyżyk do krzyżyka
Nić do nici
Monika paluszkami przebiera
Obraz kształtów nabiera

Krzyżyk do krzyżyka
Zamiar do zamiaru
Wytrwałość do wytrwałości
I choć prawie wszystko złości

Krzyżyk do krzyżyka
Cierpliwość do cierpliwości
Panorama wciąż się poszerza
Oto powstała Ostatnia Wieczerza


1.12.2009
Dedykuje
Pawłowi Kukizowi


Stepy Kazachstanu

Bezkresna kraino
Twoich odległych granic
Nie sięga wyobraźnia
W tobie wolności kaźnia

Na twym pustkowiu
Trud wegetacji
Sięga granic nie możliwości
Ludzi pozbawionych wolności

Rzuceni na twe dzikie stepy
Po między pustkę a pustkę
Między myślenie a rozumienie
Tyś stała się więzieniem

Twoje kolczaste druty
Te bezkresne stepy
Dla wolnych były za więzienia
Na cóż murowane ogrodzenia

4.04.2006

Nocne drogi

Eh, księżycu w literę de ułożony
Do tego lekko zamglony
Prawie do rana twoje panowanie
Nim świt powolny wstanie

Gdzieś w oddali psy szczekają
Nocny spokój ujadaniem przerywają
Piękno ciszy przerwać się wstydzę
Choć półmrok i ledwo co widzę

Ty jednak stoisz w zenicie niewzruszony
Wśród nocnych gwiazd rozpromieniony
Przecież niebo do ciebie nie należy
Choć bardzo pragniesz nikt w to nie wierzy

Eh, księżycu będziesz przybywał każdego dnia
Bo twoim celem jest pełnia
To całkiem tak jak z nami
Do pełni kroczymy swoimi drogami

Twoja droga jest jasno wytyczona
Nie tak jak nasza pokręcona
Twoja wiedzie po gwieździstym niebie
Nasza dokąd nas zaprowadzi nikt nie wie

21.02.2008

Dwie kochanki

Zapomnę cię porzucę
Odejdę plecami odwrócę
Inną oczami wypatruję
Serce ku niej skieruję

Ciebie długo nie znałem
Wiele razy o tobie zapominałem
Mało dla mnie znaczyłaś
Tak naprawdę się nie liczyłaś

Byłaś jednak cierpliwa
Choć nie zawsze sprawiedliwa
Razem zemną wzrastałaś
I niczego nie oczekiwałaś

Tamtą zawsze mogę zmienić
I serce moje odmienić
Jest jedną pośród wielu
I nie stanowi głównego celu

Ty w cierpliwości swojej
Nie porzuciłaś miłości mojej
Coraz głębiej wrastałaś we mnie
Dorastając ze mną codziennie

Aż złożyłem ci wyznanie
Żeś jest moje kochanie
Tyś jedyna serce moje wyzna
Tyś moja ukochana Ojczyzna

Strona 24 z 24« Pierwsza5102021222324