Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

19.09.2010
Dla Alicji Płonka

Tęsknota

O ty która sen z powiek zbierasz
Myśli kierując w jedną stronę
Wspomnieniem nigdy nie zaspokojona
A raczej bardziej nim rozbudzona

Przypominając czułe ramion przytulenie
Cichy szept wprost do Twego ucha
To przez ciebie tak wielu wzdycha
Przywołując obraz w pamięci ciężko oddycha

Dopóki ty nieprzerwanie trwasz
Wszystko wydaje się możliwe
Tyś pokarmem dla osamotnionej miłości
I na nic wojowanie podejrzliwej zazdrości

Czas z tobą zmienione ma granice
Choć zaciemnia obraz szczery
Trwaj trwaj tęsknoto trwaj
Wzbudzaj w sercu miłosny maj

12.09.2005
Dedykuje
Krystynie Winiarczyk

Weselne Odkrycie

Pośród dźwięków melodii serce ujmującej
Szukam wzrokiem Kobiecego spojrzenia
Łagodnego jak serce matki karmiącej
Czułych oczu pełnych marzenia

Wirują w tańcu pań szeregi
Nie znajduję w ich oczach tego – coś
Przypominają raczej pięknych modelek wybiegi
Wyuczone kroki chłodne powie – ktoś

I pytam sam siebie – czy któraś to ma
I darmo próbuję sercu dać ukojenie
I spojrzała Ta która to – coś – w oczach ma
I wiem że umie kochać – dając mi zauroczenie

Od zawsze mnie znała – powiedziała wprost
Zdziwienie – jak oku memu umknęła
Piękna Kobieta czuła delikatna na wyrost
Nie wierze że obok przechodziła – choćby uklęknęła

To są te odkrycia po latach
Co sercu dają błysk – bajeczna sprawa
Nad urodą Kobiety mówią – Ach
Żem Ją dostrzegł – piórem czynię brawa

31.08.2005
Wiersz dedykuje
Pięknej Nieznajomej

Spotkanie z Nieznajomą

Na rozgrzanym piasku jak na serca plaży
Leżała piękna dziewczyna w promieniach słońca
Zamknięte oczy nie wiem o czym myśli o czym marzy
W ten gorący dzień ostatni wakacji końca

Piękna niczym brąz czekolady opalenizna
Oliwkowym słońca blaskiem połyskiwała
Sama wcierała balsamy nie wiem gdzie Jej mężczyzna
Co chwilę ciekawym spojrzeniem mnie obdarowywała

Rozpuszczone długie włosy dodawały Jej uroku
Jak modelka piękne ruchy miała
I ten błękitu nieba błysk w oku
Podkreślał urok Jej młodego ciała

Lecz przyszła nieunikniona godzina z piasku wstania
Powoli ubrała niebieską sukienkę na szelki
Ruszyła po złotym piasku nadszedł czas rozstania
Mnie pozostało Jej słodkie spojrzenie i smutek wielki

Po złotym piasku odeszła w dal
Wolno dostojnie a mnie tego spotkania żal
Stoję samotnie patrząc tęsknym wzrokiem
Za dziewczyną w błękit ubraną rozmarzonym wzrokiem

Czemu tęsknisz czemu duszo płaczesz
Odeszła Nieznajoma czemu serce kołaczesz
Czyżby to krótkie spotkanie sympatię wzbudziło
Czy może wspomnienia młodości obudziło

Gdzież Cię teraz znajdę moja Piękna Nieznajoma
Bez adresu bez imienia pośród Kobiet tyloma
Gdzie Cię szukać gdzie kierować oczy moje
By wypatrzeć by odnaleźć słodkie oblicze Twoje

Czemuś mi to Piękna Nieznajoma uczyniła
Czemuś wzrokiem za mną wodziła
Czy nie dosyć żeś mój wzrok przykuła
Czyżbyś chciała by tęsknota wciąż mnie kłuła

Zdjęcia zrobione na stoku Kiczery 22 marca 2011r.

23.03.2011
Dedykuje miłośnikom
Białego szaleństwa

 

Biała Łata

 

Leży pośród Beskidzkich Wzgórz
I choćbyś przeszedł w szerz i wzdłuż
Nigdzie nie znajdziesz takiego stoku
Tylko ten położony na Kiczery boku

Od jesieni aż do samej wiosny
Dla narciarzy ten stok jest radosny
I choć wielu w to nie wierzy
Do samego kwietnia śnieg tu leży

Nawet gdy ptaki już śpiewać zaczynają
To narciarze zjeżdżać z Kiczery nie przestają
Wciąż tu leży narciarska biała łata
W grubą warstwę śniegu bogata

Nawet słońce tej łaty się nie ima
Bo kamieniste podłoże zimno trzyma
Biała śniegowa łata długo na Kiczerze leży
Długo długo mimo że wiosna bieży

11.02.2009

We własnej sieci

Ech życie życie znam ja twardość twoją
Jak nie cierpisz bezmyślnego narzekania
Wiem jak głęboko się ono zapisuje
Jak rujnuje chęć radosnego się oddania

Dlatego szepce tobie czułe słowa
Każdego dnia mówię jak się raduję
Nie dając się złowić w twoje sieci
Własnym sposobem sieć radości buduję

Ech życie życie jest rada na ciebie
Mojej Pani czułe słowa szepce wciąż
Nieustannie Jej słodkie walory wychwalam
Jak Romeo wytęskniony nie jak mąż

A ty życie chyba się tym radujesz
Wciąż mi w czwórnasób odpłacasz
I tak trwa u mnie miesiąc miodowy
Dajesz czułe wieczory a lata ozłacasz

7.12.2008

Mój świat

Gdzie jest mój świat
Gdzie są jego granice
Ile innych światów się narodziło
A ile innych pośród mego ubyło

Jak daleki jego krąg
Jak długie jego panowanie
Próżna w nim samotności przysięga
Jak długo życie moje sięga

To historia stara jak świat
Życie i śmierć go wyznacza
Wciąż się on rodzi i wciąż umiera
I wciąż na nowo sensu nabiera

Mój świat to ja
I innych światy pośród mego
Mój świat to Wy
Jak świat światem świat to my

2.02.2008

Mój mały wielki świat

Miejsce urodzenia
Przestrzeń wzrastania
Sukcesy i niepowodzenia
Powroty i rozstania

Słoneczne dzieciństwo
Ludzie sprzed lat
Wybór dający pierwszeństwo
Pośród zysków i strat

Pierwsze westchnienia
Majówek czar
Nostalgiczne przemyślenia
Pośród pogrzebowych mar

Wokół tego miejsca mały
Świat mój wyznaczony
Cząstka a jednak cały
Świat krokami przemierzony

Pierwsze zauroczenia
Dotknięcia miłości próg
Wielki świat bez zaprzeczenia
Bo tu jest mój Bóg

 

4.09.2006


Ucieczka do nikąd

Jakiej miłości trzeba nam
By porzucić własne drogi
Wciąż szukam i nie wiem sam
Nie wie bogaty nie wie ubogi

Jakiej miłości trzeba nam
By przyjąć wezwanie
Tego którego znam
By rzec: Mów Panie

Jakie trzeba nam miłości dane
By zmienić swoje życie
Misternie codziennością utkane
Przed samym sobą prowadzone skrycie

Jakie trzeba nam miłości dane
By nie odwracać od innych głowy
By myśli nie były oszukane
By nie być prawdziwym do połowy

Jakiej miłości ludzie nie znają
Że z uporem strzegą swoich dróg
Że wciąż przed prawdą uciekają
Przecież finałem i tak jest Bóg

10.10.2006
Światowy Dzień
Zdrowia Psychicznego

Szaleńcy

Stworze lęku nocny
Nikt przy tobie nie jest mocny
Nie uchroni się nawet święty
Choćby chodził uśmiechnięty

Wciąż nękani przez urojenia
Jakby mieli kogoś do zbawienia
Zapadają w swój własny świat
Choć rozkwita młodości kwiat

Drogą przez mrok
Nie dzień nie miesiąc nie rok
Po trudach walki z ułomnością
Pogodzeni ze słabością

Często tak ludzie wrażliwi
Nad światem miłościwi
Przechodzą od lęku do świętości
Wyśmiewani ze swej miłości

Cóż będziesz miał do powiedzenia
Gdy dopadnie cię schizofrenia
Dyskutując z wytworem wyobraźni
Nie ulegnij prawdziwej bojaźni

10.11.2006

Przeminęło

Przeminęła radość ciepłych dni
Jak konika tęskna gra
Ciepły powiew wiatru już tylko się śni
Tęsknota sięga mego serca dna

W szarym dniu mokrego listopada
Życie blask swój ściemnia
Ponury smutek mnie dopada
Tęsknota ku słońcu się pogłębia

Przebrzmiała radość ciepłych dni
Jak pierwszy stopiony śnieg
A serce wciąż o upale śni
Choć słońce zniża swój bieg

W szarym dniu jesieni
Choć przyroda i serce zamiera
To w nadziei wiosny uniesieni
Nawet szarość kolorów nabiera