Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

14.02.2013

Komentarz do sentencji ( 2 )

 

Żadne kazanie głoszone pod podczas Mszy Świętej nie jest złe gdyż jest uświęcone mocą Najświętszej Eucharystii

 

Dziś sformułowana przeze mnie powyższa myśl została zakwestionowana przez Konstancję w ten sposób – :
1. ,,Nie każdy ksiądz jest święty-choćby na czas sprawowania mszy i nie zawsze jest godny odprawiać mszę świętą… resztę proszę sobie dopowiedzieć…

2.,, Gdyby to coo pan pisze było prawdą nie doszło by w schizmy, wsytarczy spojrzeć na lefebrystów, też kapłani i też odprawiają msze…ta sentencja to tylko czyste i nieuprawnione, niczym nie poparte doktrynerstwo- wiara tak, ale nie fanatyzm.”

To że nie każdy Ksiądz jest święty to można się z tym zgodzić tak jak z tym że nie każda Matka nadaję się na Matkę. W końcu Ksiądz to tylko człowiek i jest tak samo grzeszny jak każdy.
Natomiast stwierdzenie że nie każdy Kapłan jest godny odprawiać Mszę Świętą , jest nieprawdziwe i nieuzasadnione!
Jezus Chrystus jako pierwszy i Święty Kapłan który sam siebie złożył w ofierze Bogu Wszechmogącemu był święty i bez grzechu a więc godny swego kapłaństwa.
Tę swoją godność przekazał na ręce Apostołów a Ci na swoich następców aż do dnia dzisiejszego.
Nakazał im sprawować Najświętszą Ofiarę na wieczną pamiątkę!
Nie postawione przy tym zostały warunki kto jest godny a kto nie- warunkiem jest być Kapłanem , który swą godność otrzymuje w sukcesji po Apostołach!

Tak więc każdy Kapłan jest godny sprawowania Najświętszej Ofiary.

To co ja pisze jest PRAWDĄ a do schizmy dochodzi dlatego że wielu ludziom właśnie brakuje wiary ( zarzucając Ojcom Kościoła doktrynerstwo) a w swoich ocenach mają fanatyzm niewiary!!!

Wróćmy do tego co powiedziałem- ,,Żadne kazanie głoszone pod podczas Mszy Świętej nie jest złe…”

Każdy  Kapłan głosi słowo Boże, a jest powiedziane w Biblii ,że żadne słowo Boże nie wraca do Boga dopóki nie przyniesie owocu. Z tego płynie wniosek ,że ono zawsze przynosi owoc tylko w różnym czasie.

Oczywiście kazanie nie musi każdemu się podobać czy chwycić go za serce.

Wystarczy ,że jedna osoba pod wpływem tych słów zmieni swoje postępowanie a efekt już jest osiągnięty.

W myśl powiedzenia że dobry pasterz pozostawia 99 owiec a idzie na poszukiwanie tej zaginionej.

Jak jednak sprawdzić czy wśród tych 100 owiec jest ta jedna której serce zostało poruszone? Trudna sprawa! Z drugiej strony trudno przyjąć że pośród 100 owiec nikomu się nie podobało???

Zredukujmy jednak liczbę owiec do jednej do tej zagubionej, głoszącej, że jest humanistą i że kocha ludzi a tak naprawdę to jest zaginioną owcą!

Przyjmijmy , że Kapłan odprawia Mszę Świętą a naprzeciw Niego stoi w Kościele tylko ta zaginiona owca której nic się nie podoba i twierdzi że to tylko doktryna i fanatyzm religijny!

Czy więc kazanie było dobre???

Kapłan głosi słowo Boże a więc DOBRĄ NOWINĘ!

Ta Dobra Nowina nie podoba się tej owcy ale czy to znaczy że nowina jest zła???Czy tylko owcy się nie podoba.

Ja jako twórca tej myśli twierdzę że Dobra Nowina zawsze jest Dobrą Nowiną a co najwyżej nie podoba się tylko tej zaginionej owcy!

 

Z tym co napisałem można się zgadzać albo nie, ale słowo które pochodzi od Boga zawsze jest dobrym słowem, a więc nie ma złych kazań.

 

21.03.2011

20.03.2011

Największą krzywdą jaką wyrządzamy innym to utwierdzanie ich w przekonaniu, że Miłość nie istnieje

Komentarz do tej sentencji

Słuchając wczorajszego Kazania Pasyjnego podczas Gorzkich Żali, dyskretnie przyglądałem się ludzkim twarzom. Próbowałem wyczytać co ludzie mają wypisane na twarzy. Słuchając i tak przyglądając się nagle pod wpływem głoszonych słów i tej refleksji przyszła mi właśnie ta myśl do głowy, którą na wstępie napisałem. Kiedy wróciłem do domu na kartce papieru zapisałem ją i zacząłem rozważać jak to jest naprawdę? Pierwsze co zrobiłem to słowo- Miłość- poprawiłem na dużą literę M.
Kościół uczy że:,, Bóg jest Miłością” – jeżeli tak to słowo – Miłość – należy napisać z dużej litery tak jak słowo – Bóg!
Kiedy to zrobiłem, pomyślałem:,, Jak to jest z tymi co mówią, że w Boga nie wierzą, ale twierdzą, że kochają”?! Z tego wychodzi, że skoro w Boga nie wierzą to i w Miłość nie wierzą bo te dwa słowa znaczą to samo!
Identycznie jest z tymi którzy mówią, że w Boga wierzą, ale w Miłość nie wierzą, raczej w przyzwyczajenie!  Jedno i drugie stwierdzenie jest nieprawdziwe! Przyjąć jednak należy, że Ci ludzie mówiąc tak są święcie przekonani, że jest tak jak mówią i trudno zakładać, że są świadomi tej sprzeczności!!! Więc jak to jest???
Mogę domniemywać, że Ci co tak twierdzą i żyją w tym stanie, przeżywają wewnętrzne rozdarcie. Mówią, że wiedzą co to Miłość i jednocześnie mówią, że nie wierzą w Boga czyli w Miłość- tak jak uczą tego Ojcowie Kościoła!
Z tej analizy wyłania się stwierdzenie:- Jak wielka jest odpowiedzialność Dzieci Kościoła gdy swoim nieodpowiednim zachowaniem i postępowaniem czy wręcz postawą wobec bliźnich utwierdzają innych w przekonaniu, że Miłość nie istnieje!
Przenosząc to na grunt rodziny jeszcze jaskrawiej widać jaką krzywdę możemy wyrządzić własnym dzieciom kiedy to One z powodu postępowania swoich rodziców już na starcie w dorosłe życie nie wierzą w Miłość!!!