Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich
Strona 15 z 17« Pierwsza5101314151617

Zdjęcia dzięki uprzejmości warszawiaka Wojtka www.warsawman.blogspot.com

Piękna piosenka Jana Pietrzaka z okresu stanu wojennego.Tak aktualna, że aż przeraża  w swej wymowie!

Otwórz oczy Polsko nim zamkną ci usta!

Jan Pietrzak – Nielegalne kwiaty, zakazany krzyż

2.07.2005

Orła cień

 

Pustych cokołów mamy w bród
Po sokołach został tylko brud
Lot ich miał być wzniosły i daleki
Stał się krótki i kaleki

A co z Tobą robotniczy sokole
Co stałeś na stoczniowym cokole
Załatwione miały być ważne sprawy
Piórkiem uleciały i nie wyszedł zamiar prawy

Na cóż nam Twoich skrzydeł szum
Kiedy zniewolony wielki tłum
Przytłoczony troską codzienności
Pozbawiony skrzydeł chleba i miłości

Na cóż nam orlich mów wzniosłe loty
Kiedy uwięziły nas życia sploty
Ciężar wielki nie służący do uniesień
Nędzarzowi nie potrzebny jest orła cień

Cóż to za państwo gdy jednym służy
Drugich nurza w ubóstwie kałuży
Jedni będą świętować
Drudzy następne lata głodować

Zdjęcia dzięki uprzejmości warszawiaka Wojtka – www.warsawman.blogspot.com

22.06.2005

Przyzwolenie

 

Polsko Neronowa
Tobie znów potrzebna jest odnowa
Zgiełk i krzyk wokoło
Dostojny Neron wstąpił na czoło

Ogień boleści namaszczony
Trawi naród opuszczony
Nad Twą krzywdą śmiech i drwina
W Neronowych oczach to poddanych wina

Krzywdy dym naród dusi
Bezprawie wciąż swą władzą kusi
Neronowy zachwyt nad boleścią płomieni
Pali się pali aż się w popiół zmieni

Twój dorobek ojców naszych praca
Być uczciwym w kraju tym się nie opłaca
Tu trzeba ukraść pierwszego miliona
I wymazać pokrzywdzonych imiona

Słychać opuszczonych krzyk w oddali
Krzywdą dzieci cały naród się pali
Oni jednak dobre mają nastroje
Będą przemowy i odświętne stroje

16.08.2005

Na żaglach tęsknoty

Jest w sercu takie miejsce taki kraj
Do którego myślą zawsze się wraca
Do beztroskich lat dziecięcy raj
W którym każde dziecko się zatraca

Do słonecznych ciepłych dni
Skąd przyjaciół wielu się ma
Do którego przez całe życie się tęskni
Skąd matczynej smak miłości się zna

Jest w sercu takie miejsce tylko nasze
Na zawsze tą miłością zapisane
Matczynych spojrzeń poświęcenie Wasze
Czułe serca dzieciom dane

I choćby było chłodno
I przyszło cierpieć niedostatek
I choćby czasem było głodno
Tam żegluje nasz pełen tęsknot statek

Dzień Matki

Zdjęcia dzięki uprzejmości Warszawiaka z krwi i kości – Wojtka www.warsawman.blogspot.com

.

Jan Pietrzak – TAKI KRAJ

9.04.2004
Wielki Piątek
Panie…

Matka

Doznając głębokiego smutku
Ze mgły nie wiary skutku
Idzie Matka nasza
Podobna do Judasza

Chwiejnym krokiem
Z podbitym okiem
Od ciosów pijana
Bluźnierstwem dobijana

Jej biedne dzieci
Traktowane jak śmieci
Miłości pozbawione
W beznadzieję porzucone

Przez media wyprane
Na oszczerstwa wydane
Ze swojej godności odarte
Marzenia na proch starte

Ukochana Matko moja
Twarz zraniona Twoja
Polsko Ojczyzno nasza
Nie upodabniaj się do Judasza

Płaszczem wstawiennictwa Cię okrywam
Rany niewiary zakrywam
Na ręce modlitwy Cię biorę
Może grzeszne szaty Twe wypiorę

4.02.1006

W pokrzywach

 

Gdy dziadowie nasi walczyli
Inni na nich donosili
Honorów nie oddali im wcale
Wypieli za to pierś po medale

Gdy nasi dziadowie walczyli
Oni w pokrzywach się ukryli
Słusznie więc przyznano im medale
Za pokrzywy choć nie walczyli wcale

Dziś pełno pokrzywowych bohaterów
Przed prawdą – dezerterów
Wszystko wolnością zastawiają
Największych patriotów obrażają

Niema dla nich świętości
Wyszli z pokrzyw pełni złości
Odwagę swoją demonstrują
Pokrzywowym jadem Ojczyznę trują

Zdjęcia dzięki uprzejmości Warszawiaka Vojtka http://www.warsawman.blogspot.com

16.09.2010

Reduta

Były warchoły z Radomia i Ursusa
I buntownicy z kopalni „Wujek”
I niepokorny Kapłan Solidarności
Wszyscy to obrońcy naszej wolności

Dziś Was obrońców Krzyża
Od czci i wiary odwodzą
Głupimi moherami nazwali
Na Was i na Krzyż plwali

A Wy niezłomnie tu trwacie
Przywracając wiarę w polskie korzenie
Lecz wielu pyta dokąd to zmierza
Bo nie słyszeli słów Naszego Papieża

A ja ogromnie cieszę się Wami
Iż Warchoły z Krakowskiego Przedmieścia
Odwagę obrońców wolności mają
I niezłomny przykład polskości dają

Kiedy ta przy korycie zgraja
Co depcze Perły Polskiej Korony
Kiedy nareszcie te polskie chochoły
Zrozumieją jaką wartość mają Warchoły

 

5.02.2003
:-O

Misjonarze

Namnożyło nam się wszelkiej maści misjonarzy
Spikerzy redaktorzy i kto się jeszcze napatoczy
Wszystkim na wyścigi ten tytuł się marzy
Spójrzcie jednak wszyscy prawdzie w oczy

Misjonarz to ktoś taki co prawdę głosi
Wy natomiast fałsz na ustach swoich macie
Misjonarz Dobrą Nowiną się dzieli i z tym się nie obnosi
Wy przez radio i prasę uznania głośno się domagacie

Nie mówcie że misję pełnicie bo kłamstwo żeście głosili
Zaglądnijcie chociaż raz na Biblii karty
Dowiedźcie się jak prorocy swą misję pełnili
Zagłębcie się w Słowo i przestańcie robić sobie żarty

Wiedźcie że jesteście tylko na usługach systemu
Zaprzedaliście sumienie jak Twardowski Diabłu duszę
Bez zmrużenia okiem przypodobać się chcecie jemu
Znieść tego dłużej nie mogę więc wygarnąć wam muszę

Misja tu misja tam znowu nowy misjonarz będzie
Od samego dołu po sam szczyt władzy
To żadna misja tylko kłamstw pełno wszędzie
Jesteście biedni mali obdarci z prawdy i nadzy

17.11.2003

Łazarzowa „Solidarność”

Leżysz upadła jakoby Łazarz w grobie
Brak Ci miłości więc nic nam po Tobie
Żywaś a jakobyś umarła
Bo Twoja klasa wyborcza Cię nie poparła

Kto się wstawi za Tobą do Pana
Aby życiu Cię przywrócił kochana
Nie masz Marii i Marty siostry Łazarza
Podobnaś do tego trupem cuchnącego nędzarza

Powstań Solidarności z martwych grobu
Zwróć się ponownie do swojego Narodu
Wyjdź z grobowej czeluści
I z objęć niech śmierć Cię wypuści

Niech spadną z Ciebie pęta grobowe
Nabierz mocy i zacznij odnowę
Zrzuć z siebie grzech przeszłości
Płonącego żądzą władzy „krzaka” Solidarności

Bij się jednak mocno w piersi swoje
Boś opuściła dzieci Twoje
Potem podnieś swój sztandar z nicości
Powstań i żyj po raz drugi nasza Solidarności

25.05.2006

O Herodach i Piłatach

Wszyscy ten gest pamiętają
Jak nad grobem rękę sobie podają
Jaka pojednała ich sprawa
Czy może wspólna kraju naprawa

Nie. Jeszcze nie tak dawno temu
Nogę podawał jeden drugiemu
Przecież łączyło ich niewiele
Czy teraz będą jak przyjaciele

Tak moi drodzy mili
Oni nie tak bardzo się ucieszyli
Bo odszedł Ten co sumienia budzi
I nie będzie już nawracał ludzi

To jak historii przywołanie
Gdy wspólne oskarżanie
Pojednało Heroda i Piłata skutecznie
Bo pozbyli się nauczyciela ostatecznie

 

15.05.2011

Gałgan

Już dla Ciebie mają
Już jest przygotowany
Szmaciany gałgan codzienności
Rzucony Twojej małości

Już papka przygotowana
Byś nie trudził głowy
Już jesteś rozpracowany
Rzucą Ci gałgan szmaciany

Sami luźno stoją z boku
Patrząc na Twoje zaangażowanie
Jak rzucasz się na ten misternie utkany
Opluciem innych gałgan szmaciany

A Ty rozpalony biedaku
Łapczywie chwytasz te rzucone bobki
Wdeptując perły w błoto
Myśląc że to czyste złoto

A to podeptane autorytety
Opluciem i oszczerstwem obrzucone
To tylko gałgan szmaciany
Rzucony Tobie boś rozpracowany

Strona 15 z 17« Pierwsza5101314151617