Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

17.02.2012

Polska sieć głupoty

 

Nie jest wybredna
Nie wyszukuje wśród ludzi
Opanowana dziedzina nie jedna
Lecz przerażenia nie budzi

Zgarnia wszystkich do sieci
Bez względu na wykształcenie
Dorosłych i małe dzieci
Nie zważa na pochodzenie

Z czego twa sieć zrobiona
Żeś tak wielce skuteczna
Bezinteresowną zawiścią ozdobiona
Linami twoimi wyniosłość wieczna

Mądrość z trudem się przeciska
Przez gęstą sieć głupoty
Która bezlitośnie serca ściska
I już nie wiele ma do roboty

Tyś Nobla powinna dostać
Za twe skuteczne zagarnianie
Potrafisz bezwzględnie trzymać
I długie twoje panowanie

Dusze serca i rozumy złowiłaś
I trzymasz w swoim żelaznym uścisku
O zrozumieniu ładnie mówiłaś
Lecz miejsce twoje na śmietnisku

24.03.2009

Życie skazane

 

Duma i przerażenie
Jak to życie jest skazane
Jak ten naród ślepo kroczy
Jakby miał zawiązane oczy

Czynami bohaterów
Drogi ślepcom wytyczone
Wśród wrogów i bezdroży
Gdy zło i niemoc się sroży

Oni pośród nas zesłani
Jak prorocy narodowi wybranemu
Drogowskazy słusznych dróg
Których nie zatrze największy wróg

Heroiczni często nieznani rycerze
Wciąż dają prawdy świadectwo
Dumę wśród poetów wnoszą
Światło widzącym ślepcom niosą

9.01.2012

Współistnienie

 

Jak słońce księżyc i gwiazdy
Umieć współistnieć powinien każdy
Swym światłem nawzajem się oświecając
Na uwadze wspólne dobro mając

Tysiącletnie współistnienie
Wzajemne uzupełnienie
Przesiąknięcie wspólną wiarą
Nauką jak świat starą

Dwa narody pośród świata
Jeden Bóg tak ich splata
Wybrany Naród Żydowski
I ten żywiołowy Polski

Wybrane narody w dziele zbawienia
Mające tak wiele do powiedzenia
Jeden o Bogu jedynym
Drugi o Duchu prawdziwym

Oba jak ogień i woda
Taka w wierze nasza uroda
Gorąca jak ogień wiara Żydowska
Mokra od uczuć łez wiara Polska

Uszanować Boże mądrości
Przekazane w wierze miłości
Dwu narodom bratnim
W tysiącleciu ostatnim

29.08.2004

Moja Ojczyzna

 

Skrawku Ziemi
Któż Cię nie ceni
Dziadów naszych ojcowizna
Moja Ojczyzna

Krwią Ich okupiona
Rosą zwilżona
Deszczem nasycona i żyzna
Moja Ojczyzna

Moje pragnienia na niej wyśnione
Sny zapomniane i te wymarzone
Kto zakochany przyzna
Najwspanialsza moja Ojczyzna

Słońcem uśmiechnięta
Ziemia Święta
Moje Jeruzalem
Najpiękniejsze z wszystkich ziem

31.12.2011

Rewolucja

 

Cóżeś ty za pani
Że nie idą za tobą
Chłopcy jak malowani
Lecz krzywdy szałem uniesieni

Sztandar i krew na czele
Niesprawiedliwość na przodzie
Ze słuszności ma wiele
Krzywdę krzywdą równa

Cóżeś ty za pani
Że twą gwałtownością
Ludzie szałem opanowani
Własny dom palą

Szalona jesteś w swej mocy
Nie spoczniesz w swym szale
Póki krew sztandaru nie zmoczy
Popioły i zgliszcza po tobie

Sądy niesprawiedliwością wymierzasz
Palisz i równasz nierówności
Nikt nigdy nie wie dokąd zmierzasz
W swej niesprawiedliwej sprawiedliwości

12.12.2011

Droga do Wolności

 

Bracia moi Górnicy
Zapomniała o Was Polska cała
Zapomnieli przeciwnicy
Bo demokracja bohaterstwa nie uznała

Ta demokracja szemrana
Boi się stawiać Was za wzór
Bo jesteście jak na sumieniu rana
Musiałaby porzucić złodziejski wór

Przez lata całe udawano
Jakby nie było Waszej Krwi
Wrogom Polski przyzwolenie dawano
By wmawiano że to nam się śni

A Wasza przelana Krew woła
Przed Tronem Najwyższego
Bez doklejanych idei Krew goła
Domaga się wyroku Sprawiedliwego

Bracia Górnicy obrońcy prawa
Wasza Krew na ołtarzu Ojczyzny zelżona
Zapiszemy by nie przepadła Wasza sprawa
U stóp Boga w kielichu ofiarnym złożona

4.12.2011

Tupet

 

Jak kosmyk włosów
Na szczycie czoła
Tak pewność siebie
Z góry do innych woła

Przekonana o swej racji
Śmiało drugiego wyzywa
Od niedouczonego człeka
U siebie kulturą to nazywa

Wierząc w swoje mądrości
Zachłyśnięta swą pewnością
Nie zauważa w cale
Że posługuje się bezczelnością

Za zaradność to bierze
A wystarczy jej mała pochwała
I obrasta w pychę spiętrzoną
Taka postawa zuchwała

11.11.2011
W hołdzie
Lechowi Kaczyńskiemu

Śmiercią pogodzeni

 

Dziś Święto Niepodległości
Przelaną krwią wywalczone
Na wszystkich frontach świata
Przez pokolenia wymarzone

Panie Prezydencie Kaczyński
Przyjdzie takie pokolenie
Które szczerze hołd odda Tobie
Przywołując Twoją pamięć zasłużenie

Nie stanie się to wcześniej
Aż odejdą Twoi wrogowie
Nienawidzący Twego patriotyzmu
Wówczas nikt złego słowa nie powie

Lecz śmierć najpierw musi wkroczyć
I zebrać swoje żniwo
W proch rozsypać ich ciała
Pogodzić ich z sobą o dziwo

17.11.2011

Moc przyciągania

 

Gdzie są te magnesy
W czym tkwi siła przyciągania
Na czym polegają te procesy
Mające moc wzajemnego popierania

Zło złego przyciągnie
Dobrego nigdy nie skusi
I swego zamiaru nie osiągnie
Dobra do złego nie zmusi

Mądrość mądrych gromadzi
Głupiemu gdy trzeba ustąpi
Nawet z głupotą się nie wadzi
Często wbrew sobie postąpi

Rzeknie ktoś komuś w szkole
Gdy do głowy mu nie wchodzi
I nauka przykra jest- Ty matole
Lecz gdy taki z tej szkoły wychodzi

Zaraz gromadzi sojuszników
Nie zważając na nauki szkoły
Zwalcza swoich przeciwników
Bo popierają go inne matoły

16.11.2011

Wróci Tu

 

Za twoją przelaną krew Warszawo
Pod niebiosa zostaniesz wyniesiona
By wróg nie miał do ciebie dostępu
Weźmie cie w swoje ojcowskie ramiona

Swoim przyjaznym uśmiechem
Będącym odbiciem Jego miłości
Rozpromieni i ozłoci twoje ołtarze
By wzniecić wieczny ogień gorliwości

Warszawo za twoje mogiły
Za każdy dom i kamień zwalony
I zgaszony uśmiech dziewczyny
Twój dar na wieki będzie pochwalony

Za morze krwi ochoczo przelanej
On wróci w twoje granice
Wódz jakiego dotąd nie było
Wróci by wskrzeszać wolności krynice