Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich
Strona 1 z 212

5.02.2013

Znudzona

 

Zima porzuciła swe szaleństwo
Szarościom dając pierwszeństwo
Pozrzucała czapy śniegowe
Oczyszczając gałązki świerkowe

Zrezygnowała z mrozu silnego
Czystego puchu białego
Jakby wszystko chce porzucić
I swoje panowanie skrócić

Zmieniła stroje zimowe
Postrącała sople lodowe
Jakby całkiem nieoczekiwanie
 Czekała na wiosny panowanie

Skąd wiedzieć jakie przed nami dni
I o czym znudzona zima śni
Jak odgadnąć co planuje
I co jeszcze nam wykombinuje

To z lekka gałęziami drzew poruszy
To znowu trochę śniegiem poprószy
To lekkim mrozem wodę ścina
To podmuchami drzewa wygina

Stoi w swych zamysłach przyczajona
Swoją zmiennością nauczona
Że w każdej chwili może wróci
I wiosenne oczekiwania wywróci

15.01.2013

Niezdecydowanie

 

Stoi dziś od rana
Całkiem niezdecydowana
Styczniowa zima
Ani ciepłem ani mrozem trzyma

Zaciągnęła niebo szarością
Zastanawiając się nad ostrością
To drobnym śniegiem posypuje
 To znów po namyśle go wstrzymuje

Stoi tak w bezruchu
W porannym śniegowym puchu
Stanęła tak i wciąż tak stoi
Niewiadomo do czego się stroi

Po namyśle mgłę rozlewa
Otulając krzewy i drzewa
Biel jeszcze bielsza się staje
A ona wciąż ten welon rozdaje

Już po woli się zmierzcha
A ten urok nie pierzcha
 Postanowiła że ciut mrozu doda
By nie roztopiła się jej uroda

Stroi się na małym minusie
Wierząc że wszyscy ulegną pokusie
Wyjdą zimowe widoki podziwiać
Nim zacznie białym szaleństwem wiać

13.02.2003

 Mróz

 

Mrozie silny mrozie mocny
Zimowy przybyszu nocny
Skąd przybywasz przecież nie z Uralu
Bo najzimniej dzisiaj w naszym kraju

Pięknie wszystko przyozdobiłeś
Drzewom płaszcze z szadzi uszyłeś
Szczypiesz w uszy nos i palce
Jesteś mistrzem w zimowej walce

Choć lutowe słońce mocno grzeje
Ani jeden sopel nie topnieje
Ty jesteś pan siarczysty
Ubrany w płaszcz biało srebrzysty

Choć minęło już południe
Ty nadal stroisz się cudnie
Zachwycam się tobą długie godziny
Jednak odejdź już do północnej krainy

( … )

 

14.02.2006

Lutowe Przedwiośnie

Utraciła swoje siły
Mokrym śniegiem leży
Rozpłakana w łez kałuży
Złagodniała porzuciła mróz duży

Swej radości wróble pełne animuszu
Dają wyraz głośnym śpiewem
Chociaż jeszcze dużo śniegu leży
Wszystkim myśl ku wiośnie bieży

Trochę tylko z rana trzyma
I dookoła wodę mrozi
W południowym słońcu pokornieje
Wciąż łagodna nawet gdy już ciemnieje

Chmury wygląd swój zmieniły
Z szarych na wysokie kumulusy
I chociaż jeszcze trochę potrzyma
To wspaniała jest taka zima

25.11.2004

Przyszła zima

Zimno pełne złości
Uderzyło w swej surowości
Wiatr zaatakował nocą
Narobiwszy szkód swoją mocą

W drzewach słychać jęki
Niczym pogrzebowej orkiestry dźwięki
Wicher wpada w biały szał
Jakby ktoś do tańca mu grał

Hen z daleka leci
Szalejąc w śnieżnej zamieci
Ostatnie nim wiosna wróci
Liście potarga i w zagłębienia wrzuci

Rozsierdziła się listopadowa zima
W szary dzień wszystkiego się ima
Pokazuje mroźne zęby i rogi
Narzucała śniegu nam pod nogi

Tęskno chwieje się zmrożona jarzębina
Mróz skostniałe wody spina
Ziemia białym puchem otulona
Gdzieś ostatnia zieleń kona

13.01.2008

Incydent

W środku swego czasu
Zima z ciepła oszalała
Wiosnę sprowadziła do lasu
Chyba pomylenia doznała

Dmucha ciepłem do lasu
Wprost na uśpione drzewa
Mimo zimowego czasu
Aż cały las zawroty głowy miewa

Skrzypią drzewa w swoim śnie
Ciepłym wiatrem kołysane
Skute mrozem na swym dnie
Lekkim halnym równo uczesane

Głaszczę białe brzozy i klony
Wypatrując oznak wiosny
Lecz ten las cały jest uśpiony
Delikatnym szumem sosny

Śpij mój lesie miły
Jeszcze nie nadeszła twoja pora
Jeszcze cuda wiosny ci się nie wyśniły
Gdy się zazieleni liść napęcznieje kora

10.02.2006

Odwilż

Jeszcze wczorajszego dnia
Śnieżna kurzawa świat przesłaniała
Tańcząc i wyjąc w zimowym obłędzie
Mówiła że wiosny jeszcze nie będzie

Dziś zmieniła swoje zdanie
I od rana w ciszy i spokoju
Porzuciła swoje zimowe szaleństwo
Dając lutowej odwilży pierwszeństwo

Stoi łagodnie wokoło się rozgląda
Słucha wróbli radosnego ćwierkania
Sama pewno mocno zdziwiona
Czemu tak wczoraj była szalona

Rozpogadzać zaczyna swoje oblicze
Promienie słońca przepuszcza
Łagodnością zachęca iść na sanie
Być może wiosna już nastanie

9.02.2006

Szalona Zima

Miała lutowa Dorota
Wypuścić skowronka za płota
Tymczasem zima nie zrezygnowała
I ruszyła szalona lutowa nawała

Mróz z wiatrem i śniegiem
Hucząc puścili się biegiem
Tańcząc i wyjąc w zimowym obłędzie
Dają znak że wiosny jeszcze nie będzie

Świat przesłonili śniegową bielą
Gdzie tylko mogą zaspy ścielą
Mrożą w nos biją w oczy
Mimo dnia już się mroczy

Śnieżna kurzawa świat przesłoniła
Zima swoje prawdziwe oblicze odsłoniła
Wszak to przecież zimny luty
Który zwykle ostro kuty

9.01.2004


Zima Nocą

W nocnym księżyca blasku
Śnieg się bieli
Przy wtórze mroźnego trzasku
Na ziemi białej pościeli

Księżyc wysoko na niebie
Zazdrosny o słońca promienie
W swej niemocy zsyła na ciebie
Ziemio srebrzyste oszronienie

Niebo nad nami
W śnieżnej odbija się bieli
Niezliczonych płatków gwiazdami
Po ziemi dokoła się ścieli

Śpiesz księżycu podniebnymi drogami
Dość nocnego mrozu narobiłeś
Słońce wschodzi jaśniejącymi zorzami
By ogrzać to co ty zmroziłeś

 

9.01.2004

Zimowe Słońce

Wschodzi leniwie zimowe słońce
Nisko na łuku horyzoncie
Jego promienie nie zbyt gorące
Blade ospałe choć na tarczy froncie

Powoli nieśmiało coraz dalej zagląda
Zdziwione ubraniami z szadzi
Idzie coraz wyżej śmielej ustąpienia żąda
Mrozu szronu to znów o sopel się wadzi

Nocne mrozu dzieła
Bać się nie chcą słońca wcale
Zima z mrozem się zawzięła
Razem z wiatrem chłodzi wytrwale

Ej zimowe słoneczko ledwoś wstało
Już jest południe
A tyś jeszcze wiele nie ogrzało
To co nocny mróz przyozdobił cudnie

Chylisz się ku zachodowi
Słabnie twoja moc
Znów rozpoczną dzieła swe artyści zimowi
Bo na powrót nadchodzi mroźna zimowa noc

Strona 1 z 212