Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich
Strona 3 z 612345Ostatnia »

4.10.2012

Żurawie

 

Już was wypatruję
I błękitne niebo penetruję
Patrzę nasłuchuję i wyglądam
Lecz waszego widoku nie żądam

Kiedy kluczem nadlatujecie
Chłodną jesień zwiastujecie
Budząc nieuniknione tęsknoty
Jak świec gasnące knoty

Wasz głos dochodzący z góry
Gdzieś za kłębiastej chmury
Serce żalem mi ściska
Bo jesienna plucha już bliska

Wiem że musicie już lecieć
Wiem że moje serce musi wzlecieć
Teraz wasz widok mnie przygnębia
I moja tęsknota się pogłębia

A kiedy wiosna nastanie
Jakże inne wasze śpiewanie
Radość serce rozdziera
Życie innych barw nabiera

Odlatujcie więc szczęśliwie
Odpocznijcie na afrykańskiej niwie
A kiedy przyjdzie wiosenna pora
Będę was wyglądał od rana do wieczora

22.04.2005

Do Leopolda Staffa

 

,,O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa’’
Pisałeś Leopoldzie w swoim zachwycie
Wysławiając drzew korony gdy ich cień się rozlewa
W bezwietrznym majowym słońca zenicie

Dziś dzikiej wycinki nastały czasy
Ogołocono z drzew nasze wsie i miasta
W nadmiarze przecięto lasy
To rządów nowobogackich kasta

Leopoldzie nikt już nie patrzy tak na drzewa
I trudno doszukać się pielęgnacji znamion
To cywilizacja śmierci korony ich odziewa
W smutek gołych i odartych ramion

Stoją grube konary z gałęzi obcięte
Umierają powoli na śmierć skazane
Bezradnie w niebo wyciągając ramiona święte
Gołe kikuty ,, fachowo zadbane’’

Wiosenny liść już na nich nie zaszeleści
W niemym krzyku szum śmierci słychać
Głupota włodarzy padła na drzewa jak cień boleści
Usychają dusząc się bo nie mają czym oddychać

 

6.09.2012

Schyłek lata

 

Już się ścielą
Dymy po ogniskach
Roznosząc mleczno biały
Zapach po ogniskach

Ptaki z wolna lecą
Kierując się na południe
Ku zimowym stanowiskom
Chociaż jeszcze  u nas jest cudnie

Drzewa w tęsknym szumie
Powoli barwy przywdziewają
Chwalą się i pokazują
Jaką jesienną szatę mają

Ogarnia mnie to wszystko
Ta zmiana co wokół się dzieje
Przypomina o przemijaniu
Nostalgią i tęsknotą wieje

Ponoć u nas jest
Polska złota jesień
Może jest jak zauroczenie
Lecz nie porywa mnie do uniesień

Lato tyś jest gorące
Jak dojrzała Kobieta
Potrafisz ciepłem dogodzić
Jesień to pora nie ta

6.09.2012

Pożegnania

 

Odchodzi lato
Tak wyczekiwane
Gwałtownością burz
Będzie odnotowane

Odchodzi powoli
Sennie jakby nie chciało
Co nam miało dać
To już każdemu dało

Lato zwyczajne
A żal się budzi
Odchodzi powoli jak my
I też trochę marudzi

Skąd ta tęsknota
Skąd to serca ściskanie
I ta niechęć pożegnania
Jak z ukochanym rozstanie

Już odchodzi już
A jeszcze za dłoń nas trzyma
Daje słoneczne uśmiechy
I trochę ciepła dla nas ma

Odchodzi syte zielenią życia
Każdemu dając swój czas
Na miłość i na rozstanie
Uczuciami obdarowując nas

10.02.2003

Powrót skowronka

 

Mój skowronku ptaku radosny
Twój przylot to pewne przyjście wiosny
Wcześnie na swe stanowiska przylatujesz
Czym wielką radość nam zwiastujesz

I choć leżą jeszcze zaspy ukryte pod miedzami
Wypuszczając srebrne strumyki tysiącami
Ty pod błękitne niebo wzlatujesz
I radosnym koncertem nas obdarowujesz

Pszczoły obsiadają kotki wierzby iwy
My z zachwytem oglądamy boże dziwy
Ty śpiewasz niestrudzenie Panu memu w górze
Zajmując pierwsze miejsce w ptasim chórze

Z twym śpiewem serce me w górę wzlatuje
Wypełnione hymnem wdzięczności miłość buduje
W ciepłych promieniach słońca wiosennego
Tak radosnej nuty nie znajdziesz u ptaka innego

Wracaj zawsze w me rodzinne strony
Rozweselaj śpiewem polski naród utrudzony
Niech na nowo lud ten siły zbierze
I każdego dnia umacnia się w swej wierze

By pieśń modlitwy płynęła z ziemi tej
Do Maryi Matki mej
By modlitwa i Polska cała
W śpiew skowronka się przemieniała

03.10.2011

Jesienny las

Jeszcze szumią w leśnym chórze
Choć już ścielą sobą jesienne dywany
Mieniąc się kolorami w górze

Liść uwolniony gdy z drzewa zerwany

Leci swobodnie o gałęzie trącając
W ostatnią swą podróż na Ziemi
Swoim cichym szelestem grając
Odwiecznym prawem którego nie zmieni

Już szumi sennie jesienny las
Choć zazdrosny o swoje listowie

Nadchodzi odpoczynku zasłużony czas
Nim zaśnie niejedno jeszcze opowie

Jak wiosny był spragniony
Jak rozwijał swe zielenie

Zrzucając liście życiem jest nasycony

Szumiąc spełnił swe wiosenne marzenie

Jesienny las w kolory ubrany
Pyszni się w październikowym słońcu
Otwierając na nowo przemijania tęsknot rany
Nim na dobre zaśnie w końcu

16.09.2004

Czemu mi żal

Czemu mi smutno i żal
Gdy patrzę hen daleko w dal
Gdzie rolnik zboże sieje
I słońce jeszcze nieźle grzeje

I gdzieś szpak śpiewa
I nie żółkną jeszcze sady i drzewa
A jednak żal się rodzi u człowieka
Czyżby przez to że czas ucieka

Złote promienie słońca w sadzie
Błysk skiby gdy rolnik ją kładzie
Jabłoń pod ciężarem się ugina
I pajęczyna po ugorach się rozpina

A jednak jakaś tęsknota się budzi
Gdy patrzę na odchodzących ludzi
Człowiek patrzy i wzdycha
I co rusz ciężko oddycha

Czemu mi smutno i żal
Gdy patrzę w siną dal
Choć słońce mocno grzeje
I cały świat się do mnie śmieje

 

11.09.2004

Odloty i uniesienia

 

Wpatrzony i w zachwycie
Na nieba błękicie
Widzę ptaków sznury
Jak na tle przepięknej chmury

Płyną dostojnie po niebie i płyną
Aż gdzieś hen za lasem giną
Pożegnalna ich pieśń serce kołysze
I te smutne strofy pisze

Choć zbliża się jesień
Nie minął czas uniesień
Jeszcze nie pusto w ogródku
Ale jesień przychodzi już po cichutku

Jeszcze tylko jarzębiny każdą kiść
Trzeba przyozdobić w złoty liść
Dusze przybrać w cudne kolory
Na długie jesienne wieczory

To lato w złotych barwach jesieni
Pajęczynę snuje po ziemi
Na wieży kościelnej dzwonią
A ja stoję zachwycony tą ceremonią

7.11.2005

Wytępiony

Przez lata szukałem cię w polu
Złą sławą okryty kąkolu
Biblia złe zdanie o tobie miewa
Ponoć zły człowiek ciebie rozsiewa

Czyżby nie było złych ludzi
Czemu tęsknota za tobą się budzi
Dziecięce wianki z kąkolu
Z łanów zbóż wyrywany w polu

Nie widziałem twej urody przez lata całe
Choć przeglądałem zboża dojrzałe
Nareszcie cię w tym roku znalazłem
I w łan żyta z radości wlazłem

Myślę że warto zachować cię może
Boś ty też stworzenie Boże
I choć złą sławą okryty jesteś kąkolu
To jednak pragnę byś nadal rósł w polu

30.05.2011

Majowy wieczór

Cicha majowa noc
A w niej życia moc
Tam gdzieś słowik śpiewa
I nietoperz cicho oblatuje drzewa

Idę przez most nad potokiem
Nasłuchuję wypatruję okiem
Cichy jego szmer i migotanie
Piękny czas na zakochanie

Gdzieś tu blisko i w oddali
Niesie się po rosie jak po fali
Żabi śpiew jak zaproszenia
Do miłości do zauroczenia

To znów się zatrzymuję
Duszą sercem całym sobą obejmuję
Wciągam to majowe powietrze
Myśląc że rajski ogród zwietrzę

Iście rajska atmosfera
Radością serce mi otwiera
I co rusz zwalniam kroku swego
Sycąc się urokiem wieczoru majowego

Strona 3 z 612345Ostatnia »