Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

24.01.2005

 

Utracona godzina

 

Jeden jedyny raz ludzkości dana
A jednak przez słabych ludzi zmarnowana
Niepowtarzalna szansa pocieszenia Boga
Gdy przyszła na Niego smutek i trwoga

 

W ogrodzie Getsemani
Po ludzku gdzie byli tylko sami
Tamta godzina została utracona
Lecz szansa pocieszenia nie przekreślona

 

Jak dobrze że jesteś Bogiem teraźniejszości
Więc zawsze teraz i w przyszłości
Zbawcze zadanie w ludzkiej rodzinie
Spotkać się w bezpowrotnie minionej godzinie

 

Kościół szuka lecz czy zdoła
Zamienić się w pocieszającego Anioła?
Czy nazbyt trudna to droga
Pocieszać swego miłującego Boga?

 

11.12.2004

 

O czym szepce ziemia

 

Grudniowe słońce cicho wstało
Swymi promieniami serce mi ogrzało
Stoję i patrzę w zachwycie
I szukam gdzie jest ludzi święte życie

Mimo tak wielkich mas
Nie widzę świętych pośród nas
Ludzie jak bezdomni pielgrzymi
Mają balast grzechów olbrzymi

Nie święci jak ziemia ptaki i drzewa
O tym jasno powiedzieć trzeba
Cała ziemia Tobie szepce u nóg
Tyś Pan Tyś Król Tyś Bóg

Czy słyszysz człowieku utrudzony
Jakżeś od Boga oddalony
Jak twe myśli chore i kalekie
Jak twe życie od świętości dalekie

Naucz nas ziemio świętej pokory
Ty zawsze i każdej pory
Przyjmujesz wszystko z Bożej ręki
Z miłością mimo grudy i udręki

Tadeusz Nalepa – Modlitwa

18.07.2005

(F)   (F)   (F)
Dedykuje Grażynie
(singiel312.blogspot.com)

Droga do nieba

 

Krętą kamienistą drogą
Pośród dojrzewających zbóż
Wciąż pod górę iść z przestrogą
Nie rezygnuj nadzieję w Miłości złóż

Piąć się coraz wyżej mimo mozołu
Choćby przyszło rosić potem kamienisty szlak
Wzrokiem po horyzont jak po krawędź stołu
Objąć człowieka i z miłością patrzeć tak

A gdy wzniesiesz się w trudzie ponad szczyty
Gdy wszystko w życiu zwyciężysz
Porzucisz honory i próżne zaszczyty
Najważniejszy będzie ten znak wspaniały Krzyż

Ogarnięci przez Jego rozłożone ramiona
Ogromem blasku Krzyżem zachwyceni
Zrozumiemy że wędrówka zakończona
Trud Twój Niebo na Niebo niech wyceni

16.03.2004

Oblicz liczenie

Na rodaków nie liczę
Że zmienią swe oblicze
I bardziej na to nie liczę
Że zmienią Polski oblicze

Na braci też nie liczę
Że zmienią swe oblicze
Jeżeli na nich nie liczę
Czy więc ja zmienię swe oblicze

Niech wezwani przed Twe oblicze
Będą jak palące się znicze
W nadziei jak światło pomocnicze
Dziś już tylko na to liczę

Wierzę że się nie przeliczę
Wpatrując się w Twe oblicze
Na Ciebie Boże liczę
Że Ty zmienisz Polski oblicze

20.02.2007
;-) (L) (F) 

Niedobry Jezus

Jedynego Syna wydałeś
A nas od zagłady uratowałeś
Czyżbyś nie miał litości
Czy może z ogromu miłości

Syn Twej woli się poddał
I całkowicie człowiekowi oddał
Ze wszystkiego siebie ogołocił
Człowieka niebem ozłocił

Czemu mówić do siebie- dobry- zabronił
I nad sobą ani jednej łzy nie uronił
Nikt nie jest dobry- rzekł- włączając siebie
Tylko Bóg który jest w niebie

Przecież był bez grzechu jednego
Syn Boga przedwiecznego
Tylko dobrem ludzi obdarował
Nawet z krzyża łotrowi darował

Czemu więc siebie do dobrych nie zaliczył
I tylko Ojca w niebie wyliczył
Co to ziemskie życie tak piętnuje
Że samorodne dobro tu nie występuje

19.05.2011
Dedykuję
Małgorzacie Krystynie
Załoga
( ikony-moje.pl)
(F)   (F)   (F)

Święte pisanie

Święta Ikono
Myślę dziś od rana
Czyś ty pędzlem
Czy sercem malowana

Czerwień i błękity w tobie
Złotą aureolą ozdobione
W blasku cienkich świec
Na cedrowej desce uwidocznione

Cierpliwość trzeba mieć Anioła
By wejść w serca zacisze
Tam ciebie się nie maluje
Lecz sercem i duszą pisze

Dusza na kolana zejść musi
By świętości nic nie uronić
By dusza i ciało co należne oddało
By całym sobą się pokłonić

28.01.2006

Sztandar na kotwicy

Kiedyś Pan stanął na brzegu
I wyłowił Ciebie z nurtów życia
W Solwaju utwardził w kamień
Byś z łagodnością był wyrzutem sumień

Tyś z walczącej kotwicy
Rozwinął sztandar nowych pokoleń
Nowej łodzi żagiel rozpostarł
Wrogów Kościoła miłością starł

Tyś Ten który był obiecany
Za wierność naszego Narodu
Żelaznej kurtyny otworzył wrota
By na oścież brzmiała ukochana Rota

Mężu Boży do młodych posłany
Przez Opatrzność nam zesłany
Będziemy bronić naszej wiary
Aż Królestwa spełnią się zamiary

17.05.2004

Przymierze

Zstąpił jak Anioł z Nieba biały
Zawołał Ducha na świat nasz cały
W sercu miał pragnienie
O oblicza naszej ziemi odnowienie

Zawiał wiatr od morza
Nowej Polski wzeszła zorza
Jak to bywa w naszym kraju
Nie wie nikt gdzie droga do raju

Nie słuchając nauk Jego
Nie dojdziemy do niczego
Widząc zamęt wszelki
Sam zawarł Akt Wielki

Błędna nasza droga
Jeśli On nie ubłaga Boga
Nie mając bliźniego miłości
Pobłądzimy pełni próżności

16.10.2005
5 dzień Papieski

Santo Subito

Gdy byłeś z nami
Myśleliśmy czasami
Co to będzie
Gdy Ciebie ubędzie

Na jaki dzień
Padnie śmierci cień
Czy o nim pisała Łucja
Czy będzie nowa rewolucja

Ty świadomy odszedłeś do Pana
Nam została i radość i rana
Odchodząc zadałeś nam zadanie
Wprowadzić w życie Twoje nauczanie

Idzie nowych ludzi plemię
Młodość młodość mu na imię
Choć nikt w to nie wierzy
Zbudziłeś śpiących rycerzy

Wezmą oręż w dłoń
Sztandarem będzie On
Miłością będą walczyć
By o Nim zaświadczyć

25.04.2011

Wielkanoc

15.04.2006

Zmartwychwstanie

W szumie życia
W szepcie świata
Jest nie do ukrycia
Światłość skrzydlata

Lotem Anioła
Niewinnością gołębia
Dusze z ciemności woła
Niewyobrażalna głębia

Granica światów
Drzewem wytyczona
Nieprawością katów
Zmartwychwstaniem wyznaczona

Wielkanocny ranek
Światłość jaśniejąca
Zmartwychwstały Baranek
Łagodność smutek kojąca