Zbigniew Głuszczyk

Wiersze – sentencje – komentarze – listy – opowiadania
Motto: Pisać prosto do serc ludzkich

12.05.2011
Dedykacja specjalna
dla
Alicji Płonka
:-) ;-) :-D

Złotowłosa

 

Usta delikatny róż
Uśmiechnięte bo cmoknięte już
W swej ochocie rozchylone
Czułym pocałunkiem rozpalone

W różu coś pięknego mają
Tak mnie nim zniewalają
Takie w nich zadowolenie
I to słodkie przyzwolenie

Złotowłosa jakiej nie widziałem
Choć się dobrze rozglądałem
Złoty kolor na tle bieli
Męskie ego się weseli

Jak tu nie przytulać nie całować
Jak tu sobie tej rozkoszy żałować
Takie złotowłose to rzadkości
Z różem pełne namiętności

8.06.2005

Będą świętować…

 

Raduj się niemądry narodzie
Będą rocznicę świętować
Ci co idą na Twoim przodzie
Masz się radować a nie buntować

Wszak osiągnięć wiele
I wielu ma powód do świętowania
To nic że eksperymentują na Twoim żywym ciele
I nie koniec końca rozkradania

Raduj się niemądry narodzie
Będą sobie podawać ręce
Ci co byli i ci co stoją na Twoim przodzie
Ci co obiecywali i Ci co służyli Twojej udręce

Czy nie widzisz tego wielkiego sukcesu
Wybieraj możesz świętować a możesz bankrutować
Czekaj cierpliwie to nic że udręki nie ma kresu
Wolność wywalczona teraz nie możesz się buntować

Będą wielkie słowa o wielkim dorobku
Będą nam mówić o cnocie uparcie
Ty klaszcz albo cicho siedź parobku
Bo zapomną że trzeba dać Ci żarcie

4.06.2005
W rocznicę pierwszych
,,Wolnych wyborów”

Zburzmy teraźniejszości mury

 

Pluń bracie na sztandarów słowa
Niech nie zwodzi Cię haseł ułuda
Uwolnij serce a wolna będzie Twoja głowa
Chcą nas znowu oszukać ale to im się nie uda

Pluń bracie na swoje sentymenty
Porzuć fałszywej solidarności bóstwa
To już tylko krzywdy i oszukania elementy
13 milionów żyje na granicy ubóstwa

Z wielkich słów Soli-marność została
I próżny z ,,Wujka’’ ofiary trud
Pazernością ogarnięta Polska cała
A wszędzie a wszędzie kapitalizmu smród

Zobaczcie ilu skrzywdzonych nas
Pójdźmy z pieśnią ulicami naszych miast
Bo nadszedł już czas bo nadszedł już czas
By dzieciom dzieciństwo dać – natychmiast.

Dezyderata

 

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny…

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy

.
Dezyderata, utwór zawierący wskazówki „jak żyć”, tekst o szczęściu, ludzkiej dobroci i pięknie świata. Nazwana przez Jana Pawła II „niezwykłym przesłaniem zrodzonym z ducha ekumenizmu i tolerancji”.
Dezyderata znaleziona rzekomo w kościele z Baltimore w XVII wieku (datowana na 1692 rok), tak naprawdę jest wierszem podrzędnego poety amerykańskiego Maksa Ehrmanna z 1927 roku.

Prostota i optymizm tekstu przyczyniły się do jego olbrzymiej popularyzacji. Zrobił on karierę w ruchu hippisowskim, na zajęciach terapeutycznych anonimowych alkoholików, w poradniach psychologicznych.

Niektórzy uważają, iż Dezyderata mogła być inspiracją dla Herbertowskiego Pana Cogito – wiersza bez porównania lepszego literacko, lecz podobnego w duchu i wymowie.

30.05.2011

Romeo i Julia

Julio moja miła
Czemuś mą nie była
Czemu Cię skrzywdzić nie chciałem
Choć w ramionach Cię miałem

Julio czy mam tego żałować
Żem pozwolił sobie tylko całować
Żem oszczędził Twe nagości
Nie wyznając Ci mojej miłości

Julio czemu Ci odejść pozwoliłem
Czemu wtedy zaborczy nie byłem
Czemu dziś tak boli ta rana
Ty byłaś gotowa już rozebrana

Julio czemu me honory tak ceniłem
I przyodziać Ci się pozwoliłem
Tytuł Romea za to nie kupi
Co najwyżej nazwą mnie – głupi

21.08.2006
Ks. Tomaszowi Bąkowi

Słusznie odwrócona

Wiekiem przypomina syna
Mógłby moich nauk słuchać
Ja Mu jednak szacunek oddaje
Godność Jego wymaga tego

Odwrócenie porządku w świecie
To nic nadzwyczajnego
Dla wielu nie do zrozumienia
Cześć Mu się należy od tego kto wierzy

Wiekiem syn godnością ojciec
Po drogach nas prowadzi
Słuchać nam go trzeba
Z dziecka prostotą najważniejszą istotą

W tym szczególnym przypadku
Wiek nie ma znaczenia
Prawdy nam trzeba przyjmować
Przez Kapłana słuchać Pana

12.12.2010

Nie ma miejsca dla ciebie

Czego ty szukasz Miłości
Tu na tym ziemskim świecie
Gdzie ginie wszystko co piękne
I z nadzieją miejsca nie znajdziecie

Choć serce i umysł jej poruszysz
Zabije cię nawet czuła Kobieta
Co rozsądek ponad wynosi
Bo dla ciebie planeta nie ta

Nie dla ciebie umysł pięknej Kobiety
Nie ma tu miejsca dla ciebie
Za małe ludzkie pokłady
Twoja siedziba jest tylko w niebie

Czy czysta miłość na ziemi
Zawsze zostaje zabita
Choćby krystalicznie czysta była
Jak ta do krzyża przybita

Choćby w sobie żadnego
Podstępu nie miała
Choćby żadnej innej
Pożądliwości nie znała

Dzień Matki


W tym uroczystym dniu składam na ręce Pani  Wandy Mamy Wojtka najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich Mam w Ojczyźnie, a szczególnie dla Matek Powstańców Warszawy

Żeby Polska była polską

1.08.2005
61 rocznica Powstania
Warszawskiego

Niezwyciężeni

Lata ich piękne były tego roku
Żal było życie kłaść na barykadzie
Serca z miłości wyrywały się z boku
Słodkie śliwki na dziewczęta czekały w sadzie

Szli na barykady nie patrząc na śmierci żniwo
W ramiona śmierci jak w objęcia ukochanego
Młode życie śmiało oddawali o dziwo
Wszystko to w lato Powstania Warszawskiego

Nie szli prosto czwórkami do nieba
Kanałami przez piekło przebiegała ich droga
Ku wolności wiodła ich serc potrzeba
Oddając życie nie pokonali wroga – zwyciężyli Boga

Dziś Waszą ofiarę z życia
Chcą ośmieszyć i jako zbyteczną przedstawiać
Lecz my wiemy- była niezbędna dla naszego bycia
Wasze bohaterstwo będziemy pamiętać i wysławiać

25.05.2011

Informacja

Wszystkich moich miłych Gości informuję, że od tej chwili wszystkie Wasze komentarze nie będą

czekały na moje zatwierdzenie.

Na ponad 500 komentarzy ani jeden nie był taki by nie nadawał się do upublicznienia!

Dziękuję wszystkim i mam nadzieję że tak pozostanie! To przywraca mi wiarę , że z internetu korzystają ludzie kulturalni!

(F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)   (F)

 

23.11.2010
(W) (U) (W)

 

I po co mi to

Nie nie przysyłaj mi życzeń
Bo na co one mi się zdadzą
Kiedy radość w zarodku zabita
I kwiatów miłości już nie posadzą

Na cóż mi Twoich życzeń kurtuazja
Na cóż te nic nie znaczące słowa
Kiedy zniszczona słodycz spotkania
I nie możliwe by zapłonęła radość nowa

Nie nie przysyłaj mi życzeń
I nie mów że nic się nie stało
I że tylko to sobie wmówiłem
Bo zranione serce bardziej będzie bolało

Czemu tak w popłochu
Młodzieńcze serca drżenie
Na ołtarzu strachu położyłaś
Nie zważając na jego słodkie poruszanie

Nie nie przysyłaj mi życzeń
Niech jeszcze bardziej nie boli
Już raz decyzję pochopnie podjęłaś
I znów stało się według Twojej woli